piątek, 8 sierpnia 2014

Jezioro Pejpus


Litwa, Łotwa i Estonia, są często wymieniane, jednym tchem, jako cel podróży wakacyjnych. Często też ograniczamy się do odwiedzenia jedynie stolic. To wielki błąd! każdy z tych krajów oferuje wiele, ciekawych miejsc do odwiedzenia. Z drugiego co do wielkości miasta Estoni - Tartu łatwo dostać się nad czwarte co do wielkości jezioro w Europie, czyli Jezioro Pejpus!




Na tą wycieczkę z chęcią zaproszę wszystkich fanów relaksu i odpoczynku! Może być zarówno pasywny - wylegiwanie się na plaży, jak i aktywny - pływanie, wyścigi, gra w piłkę w ogromnym zbiorniku wodnym. Jest to piąte, pod względem wielkości jezioro Europy. Zajmuje 3650 kilometrów kwadratowych powierzchni. Pomimo swojego ogromu jest stosunkowo płytkie. W najgłębszym miejscu ma 15 metrów głębokości.


Wycieczka nad Jezioro Pejpus stanowi to dla nas szansę znalezienia się na naturalnej granicy estońsko-rosyjskiej, bowiem po drugiej stronie zbiornika znajduje się już Rosja. Jezioro od zawsze wyznaczało naturalną granicę między państwami. W średniowieczu na wodach jeziora rozegrała się bitwa między rycerstwem Zakonu Kawalerów Mieczowych a wojskami księcia Nowogrodu Aleksandra. Atakującym wojskom zakonnym nie udało pokonać się ruskich rycerzy i tak ukształtowała się trwała granica.



Dużą miejscowością nad wodą jest Mustvee. Położona jest w najszerszym miejscu akwenu. Znajduje się tam port oraz plaża. Można również spróbować pojechać do Kallaste, gdyż jest to druga z miejscowości leżących nad brzegiem. W obu, nieco sennych miasteczkach brak większych atrakcji, ale jezioro wynagrodzi wszystkie braki! 



Nie warto jechać w inne miejsce, gdyż brzegi jeziora szczelnie porastają trzcinowiska. Do niektórych miejsc można dostać się tylko drogą wodną. Przykładowo jest to osada Praagi, leżąca przy ujściu Emajõgi (Embachy) do Jeziora Pejpus. Znajduję się tu kilka drewnianych domów i strażnica Straży Granicznej i przejście graniczne dla jednostek pływających, zmierzających do Rosji.



Estończycy to naród lubiący pływanie we wszelkiej postaci. Kiedy przychodzą letnie dni, to niezależnie od pogody wypływają w rejs. Mają do dyspozycji wody morskie, śródlądowe i jeziora. Jezioro Pejpus cieszy się dużą popularnością. Trzeba przyznać, że nie jest to akwen dla początkujących żeglarzy. Fale potrafią dać się we znaki, nawet jeśli podróżujemy na dużej jednostce.

JAK DOJECHAĆ?



DOJAZD DO MUSTVEE.
Z Tartu dosyć często odjeżdżają autobusy w stronę opisywanej już Narwy (którą również warto odwiedzić!). Rozkład można znaleźć tutajNależy udać się na dworzec autobusowy i kupić bilet w kasie, lub u kierowcy, co jest chyba łatwiejszym rozwiązaniem. Wysiadamy w Mustvee, na zadbanym dworcu autobusowym (po estońsku: busiijam). Bez trudu trafimy nad wodę lub do portu.



REJS PO JEZIORZE

Jeśli nie mamy własnej łodzi, lub umiejętności żeglowania to możemy się wybrać na zorganizowaną wycieczkę. Rejs z Tartu przez rzekę Emajõgi (Embacha) na Jezioro Pejpus i wyspę Piirissaare trwa cały dzień. Statek wypływa o godzinie 10.00, a wraca o godzinie 21.00. Po drodze możemy rozkoszowac się widokami brzegów rzeki, a potem doświadczyć ogromu jeziora. Na około 1,5 godziny bedziemy mogli zejść na ląd i odwiedzić zagubioną, wśród wód jeziora wyspę. Szczegóły odnośnie rejsu znajdują się tutaj, a opis wyspy Piirissaare tutaj.


ZAPRASZAM DO ZAPOZNANIA SIĘ Z INNYMI WPISAMI!

Tekst powstał w 2014 roku, 
aktualizacja w 2018 roku.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Comments System

Disqus Shortname