sobota, 31 października 2015

Biblioteka Humboldta


Jakiś miesiąc temu skontaktowała się ze mną p. Justyna Szałamacha, córka p. Krzysztofa Zielnicy polskiego badacza biografii i twórczości Alexandra von Humboldta. Chciała komuś przekazać ksiażki i inne materiały, które zgromadził jej zmarły ojciec. Poszukując kogoś w internecie odnalazła mój blog. Poczułem się zaszczycony. 

Dziś udało się sfinalizować spotkanie. Otrzymałem kilka wartościowych książek, wiele innych materiałów. W miarę moich możliwości będę jej tutaj pokazywać, abyśmy wszyscy mogli się czegoś dowiedzieć o patronie naszego bloga.

piątek, 30 października 2015

Historyczna gra planszowa


Dziś wchodząc do Zespołu Szkół Plastycznych można było dostrzec w holu przy pokoju nauczycielskim cztery dziewczyny uwijające się przy dokończeniu pracy na konkurs. 


Planszową grą patriotyczną zajmowała się dzielna drużyna z 3a w składzie: Karolina, Natalia, Julia i Rebeka. Gra obejmuje 1000 lat dziejów Polski, składa się z 5 map, ma 50 pytań i ponad 100 pól, do tego efekty specjalne w postaci mostków, domków i ciekawych pionków w kształcie koron. Po zakończeniu prac dziewczyny w halloweenowych przebraniach pozowały do zdjęcia, a potem zaniosły planszę do szkoły na Menniczej, gdzie zbierano prace konkursowe.

Jeśli jesteście ciekawi, jak wygląda gra albo chcecie zobaczyć bransoletki patriotyczne wykonane przez Manuelę, Julię i Marysę lub inne prace dostarczone na konkursy w ramach wrocławskich XIV Radosnych Obchodów Święta Niepodległości. to:


Czekamy na wyniki, które zostaną ogłoszone 11 listopada, w Święto Niepodległości. Za organizację konkursu w ZSP odpowiadała p. Gabryela Taczyńska.

środa, 28 października 2015

Prezentacje projektów


Dziś był niezwykle pracowity dzień. Odbyły się między innymi prezentacje projektów gimnazjalnych. Dwie grupy zaprezentowały przygotowaną przez siebie ofertę biura podróży. Panowie w sposób niezwykle fachowy, zaprezentowali informacje odnośnie wycieczek do Hiszpanii, Włoch, Grecji, Turcji i Tunezji. Przeprowadzona pod koniec ankieta ujawniła, że słuchacze najchętniej pojechali by do Włoch. Grupa dziewcząt zaprezentowała ofertę pod hasłem "podróż za jeden uśmiech". W rzeczywistości, jeden uśmiech nie wystarczył by na odbycie takiej podróży, więc zadowoliliśmy się ciekawymi opowieściami o Barcelonie, Paryżu i wyspie Lanzerotte.  Na pocieczenie, że to tylko podróż wirtualna mogliśmy skosztować prawdziwych smakołyków z zaprezentowanych miejsc. Było ciekawie.

wtorek, 27 października 2015

Hala Targowa (tajemnica 5)

Ulica Piaskowa, przy której stoi dziś Hala Targowa jest jedną z najstarszych ulic Wrocławia. Kiedyś w tym miejscu stała brama wyprowadzająca ludzi z miasta, w kierunku na północ. Gdy w XIX wieku mury miejskie i bramę zburzono, zostało parę elementów, które zechciano wykorzystać. Można zauważyć, że na wieży Hali Targowej, wmontowane są kule armatnie. Są one pozostałością po jakimś dawnym oblężeniu. Jak będziecie czekać na tramwaj to koniecznie odnajdźcie te dawne ślady ostrzeliwania.


Hala targowa uporządkowała handel w mieście. Wcześniej odbywał się on na rynku lub na Nowym Targu. Ale postanowiono to uporządkować i jednocześnie nadać wszystkiemu ciekawą formę architektoniczną. Hala choć wydaje się stara, tak naprawdę jest bardzo nowa (jak na swoje warunki). Powstała w roku 1909. W środku jest to bardzo nowoczesna, jak na swoje czasy, konstrukcja z tzw. żelbetu. Na zewnątrz budynek został ubrany w bardzo staroświeckie „opakowanie”, aby nadać jej formę, starego budynku.

Ciekawi jesteście kolejnych historii i tajemnic? 
Już za tydzień kolejny odcinek!

Odcinek przygotowała:
Martyna Mazur



poniedziałek, 26 października 2015

Palcem po mapie


Uczniowie klasy rozszerzającej podstawę programową o dodatkowe treści z zakresu ochrony środowiska i geografii regionalnej (1D) otrzymali dziś w prezencie zupełnie nowe atlasy geograficzne! Znalazły się one w szkole staraniem pana Dyrektora Marka Sempika. Być może dzięki temu uczniowie łatwiej poznają tajniki geografii i odbędą wiele interesujących podróży "palcem po mapie".


czwartek, 22 października 2015

Byliśmy w Parku!


Korzystając z pięknej, jesiennej pogody klasa 1D wybrała się podczas lekcji geografii (w planie tego dnia mieli aż trzy z powodu zastępstwa) na tradycyjne wyjście do Parku Słowackiego. Na uczniów czekały specjalnie przygotowane karty pracy z zadaniami do rozwiązania. Ciężka praca nie przeszkodziła nam w dobrej zabawie, co widać na zdjęciach.


wtorek, 20 października 2015

Klasztor Franciszkanów (tajemnica 4)

Dziś na chwilę zatrzymamy się przed budynkiem Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego, który możecie podziwiać czekając na tramwaj na przystanku "Hala Targowa". Budynek powstał z myślą o Zakonie Franciszkanów, którzy zostali sprowadzeni do miasta w 1236 roku. Za fundatora klasztoru i kościoła pw. św. Jakuba uważa się księcia Henryka Pobożnego. Niestety pierwszy budynek nie przetrwał najazdu tatarskiego. Jednak dzięki wydatnej pomocy księżnej Anny, wdowy po Henryku Pobożnym udało się odbudować zrujnowany obiekt. Franciszkanie zajmowali budynek do roku 1529, kiedy to książę przekazał go norbertanom, posiadającym do tego czasu klasztor na Ołbinie, koło dzisiejszego kościoła Św. Michała. Norbertanie, obejmując klasztor zmienili jego patrona na świętego Wincentego. 



Znanym franciszkaninem z Wrocławia był Benedykt Polak, który w trzynastym wieku wyruszył w podróż swojego życia do Azji. Był on jednym z pierwszych Europejczyków, który przebył tą drogę na Daleki Wschód. Niestety nie wiemy o tym człowieku zbyt dużo.

W 1810 roku zlikwidowano wszystkie klasztory w ówczesnych Prusach, w tym należący do norbertanów. Wtedy też znaleziono inną funkcję dla tego budynku. Najpierw mieścił się tutaj sąd, a od 1945 roku Wydział Filologiczny Uniwersytetu Wrocławskiego. W budynku znajdują się dwa instytuty - Polonistyki i Filologii Germańskiej (na czwartym piętrze). Wydział ten, ze względu na różnorodność prowadzonych kierunków i specjalności, jest bardzo rozbudowany. Każdy instytut żyje własnym życiem, prowadząc ciekawe badania, które znacznie wykraczają poza tradycyjne rozumienie literaturoznawstwa czy językoznawstwa. Absolwenci wydziału to nie tylko poloniści (w tym nasi nauczyciele!), czy nauczyciele języków obcych (także nasze germanistki), ale również dziennikarze czy bibliotekarze. Humaniści o bardzo szerokich horyzontach, a przy tym specjaliści w swoich dziedzinach.


Warto podkreślić, że pomimo likwidacji klasztoru sąsiedni kościół do dzisiaj pełnił swoją sakralną funkcję. Dziś jest tu katedra Kościoła Bizantyjsko-Ukraińskiego, której poświęcimy osobny wpis.

Ciekawi jesteście kolejnych historii i tajemnic? 

Już za tydzień kolejny odcinek!


Odcinek przygotowały:
Ania Nowicka, Jagoda Barwińska, Weronika Szymańska

czwartek, 15 października 2015

Spacerowaliśmy po nocnym niebie


Czwartek okazał się dniem mglistym, deszczowym i pełnym chmur. Nie tracąc nadziei na możliwość przeprowadzenia obserwacji gwiazd udaliśmy się na ulicę Kopernika, aby pospacerować po nocnym niebie. Na szczęście nie musieliśmy moknąć, bo cały pokaz odbył się w małym Planetarium Instytutu Astronomicznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy, ale o tym poinformujemy Was w osobnych artykułach. Zaraz po wyjściu postanowiliśmy od razu sprawdzić naszą, nowo zdobytą wiedzę w praktyce. Wyciągnęliśmy przed siebie dłoń, zacisnęliśmy pięść, ale w taki sposób aby na boki wystawał kciuk i mały palec. W ten sposób odmierzyliśmy na sferze niebieskiej jeden stopień.

środa, 14 października 2015

Byliśmy w Ratuszu i Muzeum Farmacji

Z okazji Dnia Edukacji Narodowej zaprosiłem uczniów Gimnazjum nr 29 i Zespołu Szkół Plastycznych na spacer po Wrocławiu. Pomimo niesprzyjającej aury przybyło 6 osób oraz jedna mama i absolwentka. Niestety okazało się, że pierwotne plany, musimy zweryfikować. Mostek Pokutnic był zamknięty, więc zrodził się zastępczy plan odwiedzenia Ratusza. Wyszło to nam na dobre, bo wstęp do tego oddziału Muzeum Miejskiego jest darmowy, dodatkowo nie zmokliśmy i nie zmarzliśmy za bardzo. 


Po godzinie mieliśmy umówione spotkanie w Muzeum Farmacji Uniwersytetu Medycznego. Zadzwoniliśmy do drzwi, niepewnie czy nas wpuszczą ... Niepotrzebnie! Okazało się, że czeka na nas miły pan przewodnik, który w kwiecistych słowach opowiadał o wszystkich zawiłościach produkcji leków ich sprzedaży i konsekwencji ich zażywania. Okazało się, że wśród nas są prawdziwi znawcy tematyki, którzy chyba minęli się z powołaniem.


Szczegóły odnośnie odwiedzanych obiektów zostaną przekazane w osobnych postach w ramach cyklu "Tajemnice okolic szkoły". Prosimy o cierpliwość i zapraszamy do czytania dotychczasowych wpisów. 

Zdjęcia autorstwa Jana Taczyńskiego i Filipa Wójtowicza

wtorek, 13 października 2015

Plac Nowy Targ (tajemnica 3)


Nie każdy chyba wie, że sąsiadujący z naszą szkołą plac Nowy Targ został założony przez księcia Henryka Brodatego wcześniej niż nasz główny rynek, bo w 1214 roku. Władca chciał, aby był to centralny plac miasta. 

Plac ten został wytyczony specjalnie w tym miejscu, ponieważ przez jego wschodnią pierzeję przebiegał główny szlak z północy na południe, czyli Szlak Bursztynowy. Oczywiście przy głównej ulicy targów nie można było urządzać, więc Henryk Brodaty wpadł na pomysł, żeby założyć plac. 



Niestety, ale kilkadziesiąt lat późnej w 1241 roku na Wrocław najechali Tatarzy. Całe wcześniej ufundowane miasto zostało zniszczone. Wnuk Henryka Brodatego - Henryk III Biały ufundował nowe miasto, w tym nasz główny Rynek. Lecz uszanował on decyzje swojego dziadka i zostawał ten plac. Wychodzi na to, że Wrocław ma w sumie dwa Rynki. Jeden z Ratuszem i różnymi kamieniczkami, a drugi to właśnie Plac Nowy Targ.


Na placu znajdował się niegdyś długi budynek kramów kupieckich, wyburzony w początku XX wieku oraz zniszczona w 1945 roku fontanna Neptuna. W 1909 przeniesiono handel z Nowego Targu do pobliskiej Hali Targowej.



Ciekawi jesteście kolejnych historii i tajemnic? 
Już za tydzień kolejny odcinek!

Odcinek przygotowały:
Zuzanna Wywiał, Julia Walenciejczyk, Weronika Subiel


piątek, 9 października 2015

Światowy Dzień Poczty

Dziś, 9 października, obchodzony jest Światowy Dzień Poczty. Data nie jest przypadkowa, ponieważ dokładnie tego dnia w 1874 roku, na konferencji w Bernie powołano jedną z najstarszych organizacji międzynarodowych - Światowy Związek Pocztowy. W 150 krajach organizowane są wystawy filatelistyczne, dni otwarte w urzędach pocztowych oraz konferencje, seminaria i warsztaty. 


fot. JT

Myślę, że jest to dobry dzień na wysłanie pocztówki lub listu! Czy pamiętasz, kiedy ostatnio zrobiłeś tak "szaloną" rzecz? :) Może jest to również dobra okazja do rozpoczęcia przygody z postcrossingiem? Spróbuj, a przekonasz się jak bardzo ciekawe nawiążesz kontakty


Czy wiesz, że we Wrocławiu znajduje się Muzeum Poczty i Telekomunikacji? Można tam dowiedzieć się wszystkiego o zawiłej historii tego wciąż ważnego środka komunikacji. Co prawda wysyłamy co raz mniej listów - zostały zastąpione przez szybsze i łatwiejsze "w obsłudze" komunikatory internetowe oraz e-mail'e, ale nadal wysyłamy paczki. Dzisiejszy dzień jest zatem dobrym "pretekstem" na odwiedzenie Muzeum.

O obronie Poczty Gdańskiej poczytaj tutaj, fot. MŁ
Każdego roku Światowy Związek Pocztowy organizuje międzynarodowy młodzieżowy konkurs utworów epistolarnych. Tegoroczny temat brzmi „Napisz list do siebie ― 45-letniego człowieka”. Duży udział w zachęcaniu młodych ludzi do używania tradycyjnej poczty ma nasz sąsiad - Litwa. 


środa, 7 października 2015

Tajemnice Czarownic i Alchemików

za: dolny-slask.org.pl
W ramach pokuty za męczenie uczniów zapraszam wszystkich do towarzyszenia mi w spacerze z okazji Dnia Edukacji Narodowej:

Tajemnice Czarownic i Alchemików.

Jest to kolejne wyjście w ramach Koła Geograficznego. Wspólnie odwiedzimy trzy miejsca. Zaczniemy od zwiedzenia Muzeum Farmacji. To niebywała okazja by się tam dostać. Ta placówka jest bardzo ciekawa i choć wstęp jest darmowy, prawie nikt tam nie był. Rozwiązaniem tajemnicy może być godzina otwarcia (do 15.00). następnie wdrapiemy się na Mostek Pokutnic, znajdujący się pomiędzy wieżami kościoła Marii Magdaleny, skąd obejrzymy panoramę miasta. Później zgłębimy dawnego Opactwa Benedyktyńskiego, a ściślej tego co z niego zostało. 

Wyjście odbędzie się:
14 października 2015 (środa, tak, tak w dzień wolny!) 
od godziny 9:50 do około 12:00.
Bliższe informacje przekażę zainteresowanym, po zgłoszeniu na adres:
jan.taczynski@wp.pl lub po lekcji geografii.

Uczniowie biorący udział w wyjazdach i wyjściach, mogą otrzymać dodatkowe oceny z geografii. Warunkiem jest przesłanie sprawozdań na adres jan.taczynski@wp.plWasze opisy będą później sukcesywnie prezentowane na łamach bloga i umieszczane na interaktywnej mapie, W ten sposób wspólnie stworzymy kompendium wiedzy o okolicach szkoły.

wtorek, 6 października 2015

Baszta Niedźwiadka (tajemnica 2)

Średniowieczny Wrocław otaczały mury miejskie. Tylko niewielka część z nich dotrwała do naszych czasów, bo na początku XIX wieku, zarządzono ich rozbiórkę. Najlepiej zachowany fragment dawnych umocnień znajduje się naprzeciwko naszej szkoły, wzdłuż ulic Kraińskiego. Dlaczego tak się stało? Musimy wyjaśnić pewną zawiłą historię rozwoju naszego miasta.

Po najeździe tatarskim w 1241 i całkowitym zniszczeniu miasta podczas, przystąpiono do odbudowy. Pomóc miał w tym akt lokacyjny, czyli nadanie prawa miejskiego. Szybko okazało się, że miasto otoczone szczelnym pierścieniem murów jest za małe, dlatego już w 1263 roku książę Henryk III Biały postanowił ufundować Nowe Miasto przylegające od wschodu do Starego Miasta. Był to zupełnie odrębny organizm miejski i właśnie tutaj znajduje się nasza szkoła.

Dwa konkurujące ze sobą miasta, położone w sąsiedztwie nie były najlepszym pomysłem. Dlatego wrocławska rada miejska postanowiła wykupić prawo do urzędów na Nowym Mieście, a następnie w 1327 roku nastąpiło połączenie obu organizmów miejskich. 


Mijały lata, zmieniały się epoki. Wokół Wrocławia rozbudowywano systemy fortyfikacji, fos. Nikomu nie przychodziło do głowy by nowymi umocnieniami nie obejmować Nowego Miasta. Ludzie szybko zapomnieli o jego odrębności. Zapomnieli też o dawnym fragmencie murów biegnących naprzeciwko naszej szkoły. Kiedy w 1807 roku francuskie władze wojskowe, po zakończonym oblężeniu postanowiły zrównać fortyfikacje z ziemią, to nie zastosowano tego prawa naszego fragmentu murów miejskich. Wtedy już ten fragment miasta był szczelnie zabudowany.


Dopiero podczas oblężenia Wrocławia w 1945 roku, kiedy prawie 70% okolicznej zabudowy legło w gruzach, oczom nowych mieszkańców miasta ukazał się zachowany fragment murów miejskich. Historycy domyślili się jego wyjątkowości i postanowiono zrekonstruować fragment muru i odbudować Basztę Niedźwiadka. To właśnie wtedy baszcie nadano takie imię, bowiem w jej narożnik wmurowano figurę niedźwiadka, odnalezioną wśród gruzów. Dziś znajduje się tutaj wegetariańska restauracja. 

Ciekawi jesteście kolejnych historii i tajemnic? 
Już za tydzień kolejny odcinek!

Odcinek przygotowały:
Ania Frąszczak, Emilia Dzieruk, Anna Bieńkowska


poniedziałek, 5 października 2015

Spacer po lekcjach

Każdego dnia wracając ze szkoły wielu z nas przechodzi przez Plac Nankiera. Zapewne mało osób jednak wie, jakie tajemnice kryje to miejsce! Postanowiliśmy to zmienić i 5 października 2015 po lekcjach, w ramach koła geograficznego, w można chyba rzec ekskluzywnym gronie udaliśmy się na spacer. 


Odkryliśmy między innymi najstarszy budynek we Wrocławiu - Domek Romański (tak, tak, znajduje się na Placu Nankiera!), w którym obecnie znajduje się galeria sztuki. Prezentowane tam fotografie może nie były dla nas zachwycające, ale sam fakt znalezienia się w tak niezwykłym miejscu już tak!

Następnie przeszliśmy na drugą stronę ulicy i zagłębiliśmy się w szkolne korytarze... Mam na myśli szkołę prowadzoną przez Siostry Urszulanki. Znajduje się tam, obok kaplicy, Mauzoleum Piastów Śląskich! 

Przepełnieni wiedzą i nieco zaskoczeni, że każdego dnia potrafimy tak beznamiętnie mijać ciekawe miejsca, rozeszliśmy się do domów.

piątek, 2 października 2015

Muzeum kredy też jest fajne!


Współczesna szkoła co raz bardziej staje się cyfrowa. Powoli chyba dochodzimy do takiego momentu, w którym awaria zasilania, stanie się powodem do odwołania lekcji. A ja osobiście lubię kredę (koniecznie kolorową) i zwyczajną tablicę! Wydaje mi się, że kiedy uczniowie zobaczą na własne oczy etapy powstawania rysunku, to spróbują samodzielnie narysować notatkę do zeszytów. Nauka przez zapamiętywanie własnoręcznie wykonanych obrazowych notatek wydaje się dobrą metodą pracy, bo przecież większość z nas jest wzrokowcami!

Comments System

Disqus Shortname