poniedziałek, 30 marca 2015

Prace nad udźwiękowieniem

Dawno nie było żadnej informacji z Geograficznego Koła Filmowego. Pewnie niektórzy stracili już nadzieję, że nasz projekt "Lekcja o Japonii" uda się zrealizować! Nic bardziej mylnego. Prace postępują i powoli zbliżamy się do końca. Czekamy jeszcze na kwitnące wiśnie, aby w plenerze nakręcić ostatnie zdjęcia.


Co prawda trzeba było trochę zmodyfikować plany zdjęciowe i zrezygnować z niektórych scen.   Z perspektywy września wydawało się, że czasu jest bardzo dużo. Czas jednak niespodziewanie szybko upłynął. Póki co postępują mozolne prace nad montażem. Jest to zadanie bardzo wciągające, ale wymagające cierpliwości i dużej precyzji. W trakcie okazało się, że nie wszystkie sceny są dobrze słyszalne. Nie mamy doświadczenia w kręceniu filmów, więc z takimi przeszkodami się liczyliśmy. Dzisiaj spotkaliśmy się, aby nagrać narrację do już istniejących scen. Było przy tym wiele zabawy i emocji, jakbyśmy co najmniej występowali przed milionową publicznością.


Wszystkich prosimy o jeszcze chwilkę cierpliwości! 

Już niedługo zaprosimy wszystkich na wielką premierę!


sobota, 28 marca 2015

Gra wrocławska - przygotowania!

Tak było rano.

Po kilku miesiącach milczenia, dziś dostałem najnowsze informacje z frontu robót. Dziewczęta z Zespołu Szkół Plastycznych, realizujące projekt "Gra Wrocławska" przystąpiły do szybkich prac. Wystarczyła jedna sobota, aby wykonać kawał dobrej roboty. Gdyby w takim tempie realizowano budowy w naszych miastach! Może dziewczyny pomyślicie o zmianie fachu? 

Tak było popołudniu.

wtorek, 24 marca 2015

Myślący Słowacki

Wyjście do Parku Juliusza Słowackiego, stało się już tradycją dla moich uczniów. Trudno już znaleźć coś ciekawego, czym można by się podzielić. Tym razem było jednak inaczej.


Po pierwsze, spotkałem się z uczniami od razu w holu wejściowym szkoły. Była to ich pierwsza lekcja, więc tak było wygodniej. Trzeba było jednak sprawdzić obecność. Okazało sie, ze nasza szkolna sieć działa bez zarzutu i spokojnie można było sprawdzić obecność na ulicy, przed szkołą.


Po drugie przyszedł mi do głowy pomysł by bardziej wyeksponować postać poety. Po zapoznaniu się ze szczegółami jego życia, odnalazłem informacje o powodach, dla jakich bywał we Wrocławiu. Szerzej można o tym przeczytać w artykule z Gazety Wrocławskiej

Przy pomniku wieszcza uczniowie wysłuchali krótkiej opowieści o jego związkach z naszym miastem, a następnie zamyśliliśmy się nad losem współczesnej poezji, co dokumentuje nasza fotosesja z parku. 

zdjęcia autorstwa Pauliny Eitelthaler i Wojtka Idźkowskiego

poniedziałek, 23 marca 2015

Nowy segregator



W ramach przygotowania gabinetu geograficznego do Dnia Otwartego, zrobiłem, przy pomocy uczniów, porządki. Poskładaliśmy mapy, powyrzucaliśmy niepotrzebną makulaturę, uporządkowaliśmy archiwum najciekawszych prac z poprzednich lat.

Przy okazji okazało się, że mnóstwo prac leży na oknie i jest nieodebranych! Powstał więc pomysł, aby stworzyć segregator, z podziałkami dla poszczególnych klas. Realizacja była nadspodziewanie szybka. Otworzyłem szafę "Dziwnych Rzeczy", wyciągnąłem piękne pudełko, wykonane techniką decupage, przez Olę Ciechanowska i Klaudię Sobkowicz. Raz, dwa zrobiliśmy przegródki z kolorowego papieru ksero i gotowe!

Osoby, siedzące najbliżej okna, gdzie stoi nowy wynalazek,
 proszę, aby zajrzały do środka i rozdały zaległe prace, kartkówki, zadania!


sobota, 21 marca 2015

Wieża Książęca w Siedlęcinie

Kliknij i wróć do spisu treści!

Jeśli mieszkasz od dawna na Dolnym Śląsku i wydaje Ci się, że widziałeś już wszystko... Z pewnością się mylisz! Czy byłeś już np. w Siedlęcinie zwiedzić Wieżę Książęcą, która w tym roku obchodzi swoje 700-lecie?!


fot. MŁ, 2015

Sam Siedlęcin to niewielka wieś malowniczo położona w Dolinie Bobru. "Średniowieczna wieża mieszkalna w Siedlęcinie została wzniesiona przy przeprawie przez Bóbr. Za jej budowniczego uważa się Henryka I - księcia jaworskiego, który miał wybudować ją w pierwszej połowie XIV wieku (według badań dendrochronologicznych ok. 1314 roku)." (za: wiezasiedlecin.pl) Dziś, choć jej wnętrze zostało zgrabione w czasach bolszewików, jest ciekawym obiektem udostępnionym do zwiedzania. Na jednym z jej pięciu pięter zachowały się oryginalne malowidła ścienne. Można z nich odczytać m.in. średniowieczną historię rycerza Lancelota. Jest to unikalny i nie spotykany w tym rejonie tego typu zabytek! 



Za wstęp do Muzeum (znajduje się tam również stała wystawa archeologiczna i wystawy czasowe) dorośli zapłacą 6 zł, a dzieci i uczniowie - 4 zł. Istnieje możliwość zwiedzania wieży z przewodnikiem.


fot. Sylwia Bednarska, 2015

Ciekawa może być również droga do wieży. Polecam spacer zielonym szlakiem z Jeleniej Góry (dojazd- pociągiem, rozkład tutaj) wzdłuż pięknej rzeki Bóbr. Z Dworca PKP jest to około 7 kilometrów drogi. Na ciepły posiłek możemy zatrzymać się w schronisku PTTK "Perła Zachodu". Trasa nie jest wymagająca i nie wiedzie ostro pod górę. Do Jeleniej Góry wrócić można autobusem miejskim. 

Warto zapoznać się z terminarzem obchodów 700-lecia wieży. 

za: maps.google.pl

Dolina Bobru, fot. Grzegorz Smoła, 2015

PTTK Perła Zachodu, fot. Grzegorz Smoła, 2015
Malowidła ścienne, fot. Grzegorz Smoła, 2015
fot. Grzegorz Smoła, 2015

niedziela, 8 marca 2015

Kaziuki

 Kliknij,by zobaczyć inne wpisy
Kliknij, by zobaczyć inne wpisy

Każdego roku, czwartego marca imieniny obchodzą wszyscy Kazimierze. Ich patron, św. Kazimierz Królewicz, jest także patronem Litwy. Sporą część swojego życia spędził w Wilnie, gdzie jest szczególnie czczony. Z tego powodu w weekend najbliższy czwartego marca na ulicach miasta odbywa się wielki jarmark zwany „Kaziukiem”. Jego tradycje sięgają już XVI wieku.



fot. MŁ, 2015

„Pierwotnie, po kanonizacji świętego, odbywały się uroczystości kościelne, potem odpusty i jarmarki. Z czasem przekształciły się w bardziej świecki, kilkudniowy kiermasz.” – pisze Ryszard Filipowicz w swojej książce pt. „Klisze pamięci z wileńskiej ojczyzny”. W podobnej formie uroczystość przetrwała do dzisiaj. 


fot. MŁ, 2015

Wilno, do którego wycieczkę proponowałam wcześniej, to raczej spokojne miasto. Turystów jest mało, lubią spędzać czas w jednej z wielu miłych restauracji na Starym Mieście. Pielgrzymi spacerują wokół Ostrej Bramy. Mieszkańcy zaś chętnie wybierają odpoczynek w Ogrodzie Bernardyńskim nad Wilejką. 


fot. MŁ, 2015

6 - 8 marca 2015 codzienny porządek został zachwiany. Przez ulice zaczęły się przewijać tłumy ludzi. Ciężko byłoby wcisnąć między nich choćby szpilkę. Wszystko za sprawą około dwóch tysięcy sprzedawców, którzy rozstawili swoje stoiska w ścisłym centrum stolicy Litwy. Kolorowa, straganowa wstęga ciągnęła się na prawie 4 kilometry od placu pod Ratuszem, przez ulicę Zamkową i plac Katedralny aż do samego końca Alei Giedymina. Do tego pojawiło się kilka „konkurencyjnych” jarmarków w mniejszych dzielnicach miasta. 

fot. MŁ, 2015
Kupić można było absolutnie wszystko! Największą furorę robiły wielkanocne palmy. Ktoś, kto szedł nie trzymając gałązki, natychmiast był zaczepiany przez miłego handlarza i … najczęściej dalej podążał już z pełnymi rękami. Sprawiało to, że tegoroczny Dzień Kobiet przypominał bardziej Niedzielę Palmową. Chociaż, trzeba przyznać, że tulipany we wszystkich możliwych barwach były sporą konkurencją dla palm. Na trzecim miejscu należy postawić różnego rodzaju rękodzieła – od świeczek począwszy, przez wiklinowe koszyki, ceramiczne naczynia i drewniane zabawki, aż po włóczkowe skarpety i inne, oryginalne ubrania.

fot. MŁ, 2015
Wędrówka przez stoiska jest nie lada wyzwaniem i może zmęczyć każdego. Pod tym względem „Kaziuk” również nie zawodzi. Mamy do wyboru produkty spożywcze każdej materii. W tej kategorii królują tradycyjne, wileńskie pierniki z sentencjami lub imionami. Na drugim miejscu stoją obwarzanki i wszelkie wyroby piekarskie. Dobrze sprzedają się także wędzone flądry oraz niesamowicie pachnące kiełbasy. Nie wspominając o słodyczach, których szeroki wybór mógłby zadziwić nawet najbardziej kapryśne dziecko. Nie zabrakło również dań obiadowych – od wyśmienitego bigosu, przez bliny ze śmietaną, na karaimskich kibinach skończywszy. 

fot. MŁ, 2015
Mimo wszystko nie może obejść się bez … oscypków i wędlin z Podhala! To tylko przykład produktu z Polski, ponieważ w jednym z sektorów jarmarku umieszczone zostały stoiska zagraniczne. Znaleźć tam można było również wyroby ukraińskie czy białoruskie. Najwięcej miejsca zajęły jednak produkty lokalne, co jest dużym plusem.

Podsumowując opis wszystkich tych pyszności i wyśmienitości pragnę przytoczyć wiersz Kazimiery Iłłakowiczówny z 1971 roku. Najwyraźniej autorka również miała okazję poczuć niezwykły klimat „Kaziuka”.

"Święty Kazimierz
fot. MŁ, 2015

Na świętego Kazimierza

wiosna z zimą się przymierza.

Zima resztką sanny jedzie,

wlecze mrozy, gołoledzie. 
A po drugiej rynku części

wiosna deszczem, błotem chrzęści,

wrzeszczy, woła, jeszcze do dnia:

"Mam na sprzedaż wiatr zachodni!" 
Więc ta zima gniewem parska,

bierze igłę i naparstek,

jak się mrozem rozbieliła,

babom w rynku płachty zszyła.



Tak to zawsze na Kaziuka
wiosna z zimą zwady szuka.
Biorą się za włosy obie,
wiele szkody w rynku robią.”


fot. MŁ, 2015

fot. MŁ, 2015




czwartek, 5 marca 2015

Wędrówki Szlakiem Wartości

W ostatnich dniach, za sprawą wycieczek do Londynu, Myśliborza i dużej absencji chorobowej, szkoła się mocno wyludniła. Aż trudno uwierzyć, dało się spokojnie przejść przez nasze wąskie korytarze! W środę, ta monotonia spokoju została przełamana. Podczas jednej z lekcji, zaciekawieni uczniowie, odrywając ukradkiem wzrok od tablicy, spoglądali z niedowierzaniem na szkolne boisko. Mimo marcowej, niesprzyjającej aury zaroiło się nieznanymi ludźmi!

Byli to uczestnicy konkursu Wędrówki Szlakiem Wartości, którzy przyjechali do nas na etap finałowy z wielu szkół Dolnego Śląska. Główną częścią spotkania był oczywiście pisemny test, ale poprzedzony został wykładem na temat Questingu. Zostałem na niego zaproszony. Dowiedziałem się, że jest to rodzaj gry terenowej, polegającej na odkrywaniu dziedzictwa miejsca i tworzeniu nieoznakowanych szlaków, którymi można wędrować kierując się informacjami zawartymi w wierszowanych wskazówkach. Wykładowca, pan Krzysztof Szustka, w kwiecistych słowach przedstawiał zalety, podawał praktyczne wskazówki i na koniec ... zaprosił wszystkich uczestników do wzięcia udziału w nowopowstałej wyprawie odkrywców.

Pani Bogna Adamczyk, nasza nauczycielka niemieckiego i zajęć artystycznych, a zarazem organizatorka konkursu, wyszła z założenia, że teoria a jest ważna, ale to praktyka czyni mistrzem. Dlatego przygotowany został, na terenie szkoły quest, na który zostali zaproszeni uczestnicy konkursu. Po wyjaśnieniu zasad, wszyscy ochoczo ruszyli w teren. To właśnie wtedy dostrzegli ich uczniowie z okien sal lekcyjnych. 

Krok, za krokiem wszyscy zbliżali się do celu, czyli ukrytej w plastikowej szkatułce pieczęci. Została ona sprytnie ukryta w ... zresztą, nie będziemy zdradzać! Po udoskonaleniu, gra terenowa będzie dostępna dla każdego chętnego. Poinformujemy Was o tym, byście i wy mogli odkryć nasz gimnazjalny skarb.

Członkowie Samorządu Szkolnego dzielnie pomagali przy organizacji! Już niedługo pojawi się nowy odcinek Samorząd TV!



Comments System

Disqus Shortname