czwartek, 26 listopada 2015

Byliśmy w Obserwatorium Meteorologicznym!


W ramach projektu "Szkoła w Mieście" klasa 1D uczestniczyła w wyjściu do Obserwatorium Meteorologicznego na wrocławskim Dąbiu. Mimo, że dla niektórych była to już druga lub trzecia taka wycieczka, wszyscy z uwagą wysłuchali ciekawego wykładu i pokazu przygotowanego przez pracownika Zakładu. Klasa została pochwalona za grzeczne zachowanie i zadawanie ciekawych pytań. 

piątek, 13 listopada 2015

Złoczów (Золочів)

Z odległych krańców Europy czas przenieść się na bliskie sercu Polaków Kresy Wschodnie. Przebywając tam dłużej można odkryć wiele niesamowitych, zapomnianych miejsc. Postaram się Was do nich zaprowadzić. Tego dnia odwiedzimy Złoczów

 

Podobnie jak większość kresowych miast, Złoczów ma ciekawą historię. Jednym z ważniejszych wydarzeń w tej historii było wybudowanie przez ojca króla Jana Sobieskiego - Jakuba, zamku. Syn króla - również Jakub - ufundował natomiast kolegium pijarskie, w którym po 1760 r. wykładał m.in. Onufry Kopczyński (autor pierwszej gramatyki języka polskiego) i do którego uczęszczał Ignacy Zaborowski, autor pierwszych polskich tablic logarytmicznych. 

fot. MŁ, 2015

Wspomniany XVI-wieczny zamek jest jednym z ważniejszych zabytków Złoczowa i jednym z elementów Złotej Podkowy Lwowszczyzny.  Dawniej forteca obronna, przeszedł także złe czasy drugiej wojny światowej służąc jako więzienie NKWD, był całkowicie zniszczony i... zupełnie niedawno odbudowany! Obecnie jest to filia Lwowskiej Galerii Sztuki. Wnętrza można zwiedzać codziennie w godzinach 10.00 - 17.00. Kosztami się nie przejmujcie:) Największe wrażenie robi ogromny obraz przedstawiający bitwę pod Parkanami. Niedawno na terenie Zamku w Pałacyku Chińskim otworzono także niewielkie Muzeum Kultur Wschodu, co jest rzadkością na terenie Ukrainy! Można tam zobaczyć np. rzeźbę z drewna sandałowego! 

fot. MŁ, 2015
O ile zwykle ukraińskie miasteczka są zaniedbane, to centrum Złoczowa prezentuje się bardzo dobrze. Warto przespacerować się miejskimi ulicami i odwiedzić  dawny Kościół oo. pijarów pw. Wniebowzięcia NMP z 1730 roku - jeden z nielicznych kościołów w Galicji nieprzerwanie czynnych w czasach sowieckich! Jego fasada przypomina nieco fasady Kościołów znane z krajów śródziemnomorskich! 

fot. MŁ, 2015

fot. MŁ. 2015
Ponadto nie można zapomnieć o nieco ukrytym zabytku Złoczowa. Na lokalnym cmentarzu znajduje sKaplica Poległych Bohaterów (także zwana Kaplicą Orląt Złoczowskich). Spoczywają tam zwłoki 22 oficerów i żołnierzy polskich, torturowanych i zamordowanych przez Ukraińców w Złoczowie w czasie walk polsko-ukraińskich w latach 1918-1920. Kaplica została poświęcona 21 września 1921 po ekshumacji zwłok poległych, którzy zostali pochowani pierwotnie w zbiorowej mogile. Uroczystości poświęcenia kaplicy zgromadziły ok. 40.000 osób w tym senatorów USA i Wielkiej Brytanii. W okresie Ukraińskiej SRR w kaplicy znajdował się magazyn narzędzi i składowisko śmieci. W 1992 miejscowe Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Złoczowskiej przy późniejszym wsparciu Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie przystąpiło do odnowy obiektu, który był w ruinie: zawalony dach, drzewa rosnące na murach. Po renowacji na pierwszym piętrze znajduje się mauzoleum, a na drugim kaplica (tekst o Kaplicy za: pl.wikipedia.org). Dojdziemy tam idąc wzdłuż płotu cmentarza, a tuz obok Kaplicy można wejść na cmentarz. 


JAK DOJECHAĆ?
Do Złoczowa można dojechać bezpośrednim pociągiem ze Lwowa jadącym w kierunku Tarnopola (ТЕРНОПІЛЬ).  Podróż powinna zając około 1,5 godziny. Podróżując kolejami ukraińskimi trzeba być cierpliwym i spokojnym - do celu dojedziemy na pewno (i to bezpiecznie!), tylko mogą występować niewyjaśnione opóźnienia. Polecam po prostu zabrać w podróż jedzenie, picie i dobre towarzystwo! (Ale zwykle pociągi są punktualne, nie martwcie się!). 
Ze stacji w Złoczowie prostą drogą można udać się do miasta, mijając po drodze wspomniany cmentarz. 

fot. MŁ, 2015
 

wtorek, 10 listopada 2015

Pozostałości pomnika (tajemnica 7)

W bliskim sąsiedztwie naszej szkoły znajdowały się kiedyś mury miejskie, później przekształcane w fortyfikacje. Kiedy w XIX wieku ostatecznie je zburzono powstała pusta przestrzeń. Postanowiono, że zostanie tu założony parkiem, a jedynym obiektem , który pozostanie będzie fosa. 



Dzisiejsza Promenada Staromiejska, to park ciągnący się wzdłuż fosy. Fragment leżący obok Muzeum Narodowego i Panoramy Racławickiej jest bardziej rozległy i dziś nosi nazwę Parku Juliusza Słowackiego. Znajdują się w nim rozległe polany, aleje wysadzane platanami, a także kilka pomników - między innymi poety, który stał się patronem miejsca czy Pomnik Katyński.

Mało kto wie, że w parku, na tyłach dzisiejszego Muzeum Architektury znajduje się pozostałość dawnego pomnika Johanna Knorra. To właśnie ten człowiek, pełniąc na początku XIX wieku funkcję miejskiego radcy budowlanego zainicjował przekształcenie przestrzeni pozostałej po fortyfikacjach w park miejski. Niestety monument nie dotrwał do naszych czasów w całości - brakuje najważniejszego elementu popiersia.

Ciekawi jesteście kolejnych historii i tajemnic? 
Już za tydzień kolejny odcinek!

Odcinek przygotował:
Max Wiśniewski

wtorek, 3 listopada 2015

Wyspa Piasek (tajemnica 6)

Wyspa Piasek powstała w miejscu gdzie Odra z różnych powodów zaczęła się rozlewać na boki, płynąć leniwie, wolniej i w tym miejscu łatwiej odkładał się materiał niesiony przez rzeką, czyli piasek. Węższe koryto wykorzystano żeby zbudować mosty prowadzące na drugą stronę miasta a leżące na legendarnym szlaku bursztynowym. Jak pewnie się domyślacie łatwiej się buduje kilka krótkich mostów mosty niż jeden długi. Dziś jeden z nich jest czerwony, to Most Piaskowy. Służy on wrocławianom nieprzerwanie od 1861 roku. Jest on najstarszym mostem we Wrocławiu zbudowanym z żeliwa


Niegdyś wyspa była gęsto zabudowana. Przy skrzyżowaniu ulic Świętej Jadwigi i Wodnej (przyjrzyjcie się uważnie, stoi tam nawet tabliczka z nazwą ulicy), znajdował się dom znanego architekta Carla Gottharda Langhansa. Prawie wszystkie zabudowania zostały zniszczone w ostatnich miesiącach II wojny światowej.



Głównym obiektem wyspy jest kościół Najświętszej Maryi Panny, zbudowany w stylu gotyckim. Budynek posiada swoją krótką legendę. Otóż średniowieczny, wrocławski przywódca Piotr Włost wyruszył na bitwę, z której „przywiózł sobie” żonę. Trudno urzec czy Włost wziął ją w „niewole”, czy zmusił ją do wyjścia za mąż, lecz jak się okazało w późniejszym czasie, byli bardzo szczęśliwym małżeństwem. Nie ominęły ich jednak problemy. Parę lat po urodzeniu się ich dzieci, zachorowały one na bardzo ciężką chorobę. Oboje małżonkowie postanowili, że jeśli ich dzieci wyzdrowieją, zbudowany zostanie kościół. W efekcie, według legendy zbudowano siedemdziesiąt kościołów, choć historycy doliczyli się tylko siedmiu. Nad wejściem do kościoła można się dopatrzyć figury matki i jej syna – głównych postaci legendy.



Warto dodać, że południowo-zachodni skrawek wyspy jest odcięty od reszty lądu kanałem ze Śluzą Piaskową. Ten fragment miasta nosi nazwę Wyspy Daliowej.

Jesteście ciekawi następnej tajemnicy?!
Zapraszamy za tydzień!

Odcinek opracowały:
Julia Szukalska, Marta Słowik,
Ola Matysiak, Marysia Tymorek

Comments System

Disqus Shortname