sobota, 19 stycznia 2013

Inauguracja WrOpenUp


W sobotę 19 stycznia 2013 roku mieliśmy okazję uczestniczyć w otwarciu projektu WrOpenUp. Spotkaliśmy się razem z innymi uczestnikami, zarówno ze szkół gimnazjalnych, liceów i wrocławskich uczelni. 

Po przedstawieniu założeń projektu organizatorzy zaprosili na scenę Kina Era Nowe Horyzonty znanego wrocławskiego muzyka - José Torresa. Zachęcał nas do przełamywania barier dzielących narody. Na zakończenie obejrzeliśmy film - Samsara. Dwie godziny bez słów, ale piękne obrazy i sceny były warte zobaczenia. 

Team29

sobota, 12 stycznia 2013

Kosmiczna studniówka w ZSP

za: wroclaw.naszemiasto.pl
Pracowity weekend dobiega końca. W nocy z soboty na niedzielę odbyła się studniówka w Zespole Szkół Plastycznych. Tegoroczna zabawa przebiegała pod hasłem "Kosmos". Poprzebierani byli zarówno uczniowie jak i nauczyciele. Ja, w zamiarze, miałem być czarnoksiężnikiem i promowałem model płaskiej ziemi (jedynie słuszny!). 



czwartek, 10 stycznia 2013

Przystąpiliśmy do WrOpenUp

Drużyna naszego Gimnazjum zgłosiła się do udziału w konkursie WrOpenUp, promującego różnorodność kulturową we Wrocławiu. W sobotę udaliśmy się do Kina Nowe Horyzonty, gdzie wzięliśmy udział w otwarciu całego projektu. Dowiedzieliśmy się jak wszystko ma wyglądać.

WrOpenUp to inicjatywa kilkorga zapaleńców, którzy dość mieli biernego przypatrywania się szerzącym się na wrocławskich ulicach uprzedzeniom, nietolerancji, rasizmowi. Udało im się nakłonić do współpracy gigantów biznesu: IBM, Google i HP, dzięki czemu stworzyli projekt unikatowy w skali kraju.

Przez kilka miesięcy pod okiem wyspecjalizowanych trenerów i opiekunów młodzi ludzie poznawać będą inne kultury, narody (trenerzy bardzo często będą obcokrajowcami mieszkającymi we Wrocławiu z powodu pracy), ich specyfikę, ale i problemy. (całość na gazeta.pl) 


Naszym zadaniem będzie stworzenie różnych akcji służących promowaniu tolerancji i nagłaśnianie ich w mediach społecznościowych. Dlatego raz na jakiś czas będziemy prosić Was o głos "Lubię to", tak aby o naszych inicjatywach było głośno. Jak narazie nasze pomysły są w fazie planów. Za to nie brakuje nam chęci do ich realizacji. 

Otwórz drzwi tolerancji i zobacz inny świat!

sobota, 5 stycznia 2013

Katowice (wycieczka 54)

Niedawno rozpoczął się 2013 rok. Należało więc uczcić to jakąś wyprawą. Dnia 5 stycznia 2013 roku zebraliśmy się na Dworcu Głównym we Wrocławiu. Tym razem naszym celem były Katowice. To kolejna dość daleka wycieczka. Udaliśmy się na peron i wsiedliśmy do pociągu. Szybko jednak znudziło nam się zwyczajne podróżowanie – rozmowy, jedzenie kanapek i wspominanie poprzednich ekskursji. Zrobiliśmy szybkie „przemeblowanie” tak, żeby wszyscy siedzieli w jednym miejscu i rozpoczęliśmy grę w … Mafię! Oczywiście! Rozgrywki były bardzo emocjonujące, kilkukrotnie byliśmy uciszani przez naszego opiekuna lub innych pasażerów. 


W świetnym nastroju wysiedliśmy na Dworcu Głównym w Katowicach. Zaskoczył nas fakt, że ów dworzec, to bardziej galeria handlowa, gdzie na środku pomiędzy sklepami wisi sobie tablica przyjazdów i odjazdów. Cóż, nasz dworzec mnie osobiście się bardziej podoba.



Pierwszym naszym celem był najwyższy budynek w dwudziestoleciu międzywojennym. Budynek jest zbudowany na bazie nowatorskiej (na owe czasy) stalowej konstrukcji szkieletowej i uważa się go za najciekawszy i najbardziej spektakularny przykład funkcjonalizmu w Polsce. Nazywany jest on Drapaczem Chmur, choć na dzisiejsze standardy z pewnością nie wygląda na bardzo wysoki. Ma ok. 17 kondygnacji.  Mieszkania w Drapaczu Chmur są duże i luksusowe, w latach międzywojennych mieszkali w nich pracownicy Urzędu Skarbowego. Po wojnie mieszkali w nim m.in. pisarze Kalman Segal i Bolesław Lubosz oraz reżyserzy Gustaw Holoubek i Kazimierz Kutz. Zdumiał nas fakt, jak bardzo rozwinęło się budownictwo od tamtego czasu – przecież dzisiaj Sky Tower nie robi na nas większego wrażenia, a jest on o wiele wyższy i w dodatku przeszklony.



Następnie spacerkiem udaliśmy się pod Katedrę Chrystusa Króla. Jest ona największą katedrą w Polsce. Faktycznie – robi wrażenie, ponieważ jest dość niekonwencjonalna. Spora ilość schodów prowadzi do wejścia, które zdobią monumentalne kolumny. Z tyłu widać kopułę. Bardzo interesujący obiekt.



Kontynuując spacer przez śródmieście podeszliśmy pod gmach Sejmu Śląskiego.  Obecnie jest to siedziba Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego i Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Został zbudowany w stylu modernistycznym. Zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie i udaliśmy się pod pomnik Wojciecha Korfantego, o którym już wspominaliśmy sobie na poprzednich wycieczkach. Następnie obejrzeliśmy pomnik konny marszałka Józefa Piłsudskiego. Przeszliśmy się jeszcze uliczkami miasta i udaliśmy się na przystanek autobusowy.



Długo jechaliśmy autobusem, aż dotarliśmy do osiedla Nikiszowiec. Jest to osiedle robotnicze dla górników KWK Wieczorek, wybudowane w Janowie w latach 1908-1911. Panuje tutaj interesujący klimat, jest tak spokojnie i zupełnie inaczej niż w centrum. Układ urbanistyczny tego osiedla jest bardzo unikatowy – wąskie uliczki, kamieniczki z czerwonej cegły, w których każda framuga okna pomalowana jest na czerwono a każda brama ma inny element rozpoznawczy … Weszliśmy do Muzeum Historii Katowic, w którym obejrzeliśmy między innymi typowe mieszkanie na Nikiszowcu oraz wystawę „Śląskie pejzaże z kozą w tle”. Kozy były najpopularniejszymi zwierzętami trzymanymi na podwórku za domem. Mleko kozie stanowiło ważny składnik codziennego wyżywienia, uważano je także za doskonałe lekarstwo na wiele chorób. Doceniano także kozie mięso i futro. Kozy łatwo przystosowywały się do trudnych warunków i rzadko chorowały. Dlatego też na każdym z prezentowanych obrazów znajdowała się co najmniej jedna koza.





Wsiedliśmy do autobusu powrotnego i udaliśmy się do Muzeum Śląskiego po drodze podziwiając katowicki Spodek. W Muzeum Śląskim obejrzeliśmy przede wszystkim Fotoplastykon. Fotoplastykon ze zbiorów Muzeum Śląskiego, jeden z nielicznych w Polsce, pochodzi z końca XIX wieku. Działał od 1949 roku do lat 80. XX wieku w Sosnowcu. Służy do projekcji fotografii stereoskopowych, czyli obrazów przestrzennych. Pozwala na równoczesne oglądanie przezroczy na 24 stanowiskach oraz na podświetlanie każdego z osobna odrębnym źródłem światła. Oglądanie fotografii trójwymiarowej daje iluzję obcowania z rzeczywistością prezentowaną na seansach, a widz przenosi się w zatrzymany na jedną sekundę magiczny świat.  Aktualnie oglądaliśmy zdjęcia z Zakopanego. Następnie zwiedziliśmy wystawę „Radiofonia na Górnym Śląsku w okresie międzywojennym”. Zaciekawiły nas stare radia, spotkaliśmy tam także model Radiostacji Gliwickiej, w której byliśmy całkiem nie dawno!



Nareszcie udaliśmy się … do pizzerii! Poznaliśmy również kuzyna pana Taczyńskiego, a dodatkowo jego dwójkę uroczych synków, czyli bratanków wujecznych pana Jana. Czujemy się zaszczyceni ;) . W pizzerii czas leci dwa razy szybciej niż normalnie, tak więc najedzeni wyszliśmy stamtąd i udaliśmy się na krótki spacer do Kościoła Mariackiego w Katowicach. Po drodze zaczęliśmy się bić na miecze – czyli oczywiście nasze sławne parasole, a dołączyli do nas bratankowie, rozwinęła się więc zabawa w berka i dzięki temu rozruszali się wszyscy. W tej miłej atmosferze udaliśmy się ponownie na Dworzec (galerię handlową) i pożegnaliśmy się z rodziną pana Jana, a sami wsiedliśmy do ekskluzywnego pociągu.



Opowiadając dowcipy, grając karty i w mafię, ok. godziny 22 dotarliśmy do Wrocławia. Podziękowaliśmy sobie za wyprawę stosując nowy, wymyślony przez nas niedawno system pożegnania (każdy z każdym) i rozeszliśmy się do domów. Już czekamy na kolejną wycieczkę!



Tekst i zdjęcia:

Magdalena Łukowiak



Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

środa, 2 stycznia 2013

Konkurs "Wrocław moje miasto"

W najbliższy poniedziałek, 7 stycznia 2013 roku o godzinie 14.25 odbędzie się szkolny etap konkursu wiedzy o Wrocławiu "Wrocław moje miasto".

Na konkurs obowiązują zapisy (nie więcej niż 30 osób), których można dokonać w sali 36. Wystarczy wpisać się na listę wiszącą na drzwiach sali. Najpierw zastanów się, czy jesteś w tym dobry, następnie czy masz w poniedziałek czas. Jeżeli odpowiedzi są w obu przypadkach twierdzące zapisz się i przyjdź! Zapraszam!

Po przzeprowadzonych eliminacjach do pierwszej części etapu międzyszkolnego dostali się: Alicja Tomes, Alicja Chomik, Jakub Szlag. Gratuluję!

Comments System

Disqus Shortname