sobota, 27 grudnia 2014

Gdańsk

Kliknij i wróć do spisu treści!

Nie każdy, kto lubi jeździć nad Morze Bałtyckie, musi lubić plażowanie. Na szczęście, polskie wybrzeże jest pełne innych atrakcji turystycznych. Każdy Polak powinien zobaczyć Trójmiasto. Swoją wędrówkę zaczniemy od Gdańska


Jest to miasto będące centrum kulturalnym, naukowym i gospodarczym północnej Polski. Tworzy ponad tysiącletnią historię. Jest uważane za symboliczne miejsce wybuchu II wojny światowej, przez którą niestety mocno ucierpiało. 

Złota Brama; fot. MŁ, 2014
Prawie całe historyczne śródmieście zostało odbudowane. Dzięki temu jest jednym z piękniejszych w naszym kraju, ale brakuje mu uroku dawnej świetności. W każdym razie Starówka jest na pewno miejscem wartym odwiedzenia. Spacer można zacząć od Złotej Bramy. Gdy przez nią przejdziemy, wylądujemy na ulicy Długiej, prowadzącej do Długiego Targu w otoczeniu ogromnej ilości pięknych kamieniczek. Trzeba poświęcić sporo czasu, żeby napatrzeć się na wszystkie detale zdobiące domy i sklepy. Na wspomnianym placu znajduje się Ratusz, w którym znajduje się Muzeum Historyczne Miasta Gdańska. Koniecznie trzeba też zrobić sobie zdjęcie ze słynnym Neptunem (o którym moja Babcia wspominała jako najważniejszym elemencie Gdańska!), który stoi przed Dworem Artusa. Rzućmy okiem również na Wielką Zbrojownię. Warto spędzić tu kilka chwil, ponieważ Starówka ta jest miejscem dla prawdziwych koneserów sztuki. Nie zapomnijmy o Kościołach, w szczególności o Bazylice Mariackiej

fot. MŁ, 2015
Teraz czas na nabrzeże. Możemy na nie przejść (jeśli nie zabłądzimy wśród licznych kamieniczek!) przez Bramę Żuraw. Jest to, przy okazji, najstarszy zachowany dźwig portowy w Europie. Po drugiej stronie rzeki znajduje się Wyspa Spichrzy. Niestety, jest w "solidnej ruinie". Ale powoli odbudowywane domy, adaptowane na np. hotele, zaczynają robić wrażenie. 

fot. MŁ, 2014

Kiedy już napatrzymy się na urokliwą, choć odbudowaną Starówkę i wejdziemy do każdego otwartego Kościoła czas spotkać się z historią. Niedaleko znajduje się budynek Poczty Gdańskiej. Atak na ten budynek rozpoczął się w tym samym czasie, co słynny atak na Westerplatte. Bohatersko broniący się pocztowcy doczekali się tam wielu pomników. To jedne z pierwszych ofiar II wojny światowej! Dziś w budynku znajduje się również Muzeum

Najnowszą atrakcją miasta jest natomiast Europejskie Centrum Solidarności w dawnej Stoczni. W bardzo realistyczny sposób przedstawione zostały tam dzieje strajkujących stoczniowców na przestrzeni lat. Można zasiąść w słynnej suwnicy Anny Walentynowicz, przy okrągłym stole czy też w milicyjnym wozie. Zdecydowanie jest to miejsce, które musi odwiedzić każdy Polak (i nie tylko!).

fot. MŁ, 2014


JAK DOJECHAĆ?
Do Gdańska najlepiej dotrzeć pociągiem. W chwili obecnej można dotrzeć tam nie tylko słynnym Pendolino, ale także tańszymi i równie wygodnymi pociągami pospiesznymi Inter City. Nie brakuje także osobówek (ale już raczej z przesiadkami). Warto udać się tam na dłuższy wyjazd (i zobaczyć całe Trójmiasto, które opisywane będzie tutaj stopniowo). Rozkład jazdy tutaj

Jeśli wybieramy się na dłużej do Trójmiasta i nie mamy samochodu dobrze jest kupić bilet metropolitalny, który uprawnia do podróży tramwajami, autobusami i pociągami na terenie całej aglomeracji (szczegóły i inne rodzaje biletów tutaj). Warto zauważyć, ze działająca na terenie miast spółka kolejowa SKM Trójmiasto znacznie ułatwia poruszanie się pomiędzy dzielnicami. W dni powszednie pociągi jeżdżą co około 6 minut. Cały transport jest sprawny i dobrze działa.

Gdynia

Kliknij, aby zobaczyć inne wpisy

Nie każdy, kto lubi jeździć nad Morze Bałtyckie, musi lubić plażowanie. Na szczęście, polskie wybrzeże jest pełne innych atrakcji turystycznych. Każdy Polak powinien zobaczyć Trójmiasto. Kiedy już znudzi mu się Gdańsk i  Sopockie molo, powinien odwiedzić jeszcze jedno miasto - Gdynię!



fot. MŁ, 2014
Nie bez powodu nazywana jest "miastem z morza" (powstał nawet taki film, zapraszam do obejrzenia). Zaskakująca i jednocześnie fascynująca jest bowiem jej historia. Zaczęło się od malutkiej, kaszubskiej wioski rybackiej położonej obok rozwiniętego Gdańska. Kiedy ten znalazł się poza granicami Polski, trzeba było zbudować nowy port - by pokazać, że my też potrafimy! W bardzo krótkim czasie powstał tam ogromny port (już w 1923 roku przybił do niego pierwszy statek - SS Kentucky) i rozwinęło się miasto. To tak, jakby Gdynia wyrwała po prostu kawałek morza! Więcej o jej historii można przeczytać tutaj.  

fot. MŁ, 2014
Co trzeba zobaczyć? Jednym z najatrakcyjniejszych miejsc jest oczywiście port. W części, po której można spacerować (Skwer Kościuszki) stoi słynny ORP Błyskawica - dawniej walczył m.in. na Atlantyku i Morzu Północnym. Jego "sąsiadem" jest Dar Pomorza, który dziś można zwiedzać. Na końcu promenady znajduje się gdyńskie Oceanarium. Zainteresowanych batalistyką warto również zaprosić do pobliskiego Muzeum Marynarki Wojennej

Główną ulicą miasta jest Świętojańska. Choć nie ma ona rangi zabytku moim zdaniem nie można jej pominąć. Wszystkie kamienice są tam zbudowane w stylu modernistycznym. Może nam się to źle kojarzyć, ale wygląda imponująco. Z pewnością jest to zabytek epoki, jedyny w swoim rodzaju! Należy przypomnieć sobie jak szybko miasto to musiało powstać! 

Widok na port; fot. MŁ, 2014
16.05.2015 na Dworcu Morskim w Gdyni zostało otwarte Muzeum Emigracji! To jedyne miejsce w kraju, gdzie można tyle dowiedzieć się o historii emigracji z ziem polskich. 

W każdym mieście warto znaleźć miejsce, z którego obejrzymy jego panoramę z góry. W Gdyni dobrym punktem będzie Kamienna Góra. Stoi tam podświetlany, metalowy krzyż, ponieważ dawniej miał powstać tam kościół. Pokonanie wysokości ulatwi nam kolejka, otwarta latem 2015 roku. Schodząc w dół natkniemy się na Muzeum Miasta Gdyni. 

W gąszczu nowoczesnych, szerokich ulic i bloków można również spotkać pamiątkę dawnej Gdyni - malutki, rybacki Domek Abrahama. Gdynia to również natura - polecam obejrzeć Klif w Orłowie

JAK DOJECHAĆ?

Do Trójmiasta najlepiej wybrać się na dłużej. Można poszukać noclegu w Gdańsku, Gdyni lub Sopocie. 
Domek Abrahama, fot. MŁ,2014
Na miejscu szereg autobusów oraz pociągów SKM dowiezie nas do celu szybko i sprawnie. Jeśli wybieramy się na dłużej do Trójmiasta i nie mamy samochodu dobrze jest kupić bilet metropolitalny, który uprawnia do podróży tramwajami, autobusami i pociągami na terenie całej aglomeracji (szczegóły i inne rodzaje biletów tutaj). Warto zauważyć, ze działająca na terenie miast spółka kolejowa SKM Trójmiasto znacznie ułatwia poruszanie się pomiędzy dzielnicami. W dni powszednie pociągi jeżdżą co około 6 minut. Cały transport jest sprawny i dobrze działa.

Na zakończenie zapraszam do polubienia strony Gdyni na facebooku (m.in. znajdziecie tam więcej zdjęć)! 


Mierzeja Mewia

Kliknij, aby zobaczyć inne wpisy

Jeśli planujemy wyjazd do Trójmiasta (opisywane już Gdańsk, Gdynia, Sopot) warto zapędzić się również w jego najbliższe okolice. Dziś przedstawię jedną z przyrodniczych ciekawostek, unikalną na skalę Europejską lub nawet światową - Mierzeję Mewią w Rewie



Prawdopodobnie wszyscy wiemy jaki kształt ma Polska. Możemy zresztą zobaczyć go na obrazku, który jest logiem MWO (z lewej). Na północy znajduje się Mierzeja Helska, która powstała w sposób ukazany na poniższym obrazku (za: www.edudu.pl). W dużym skrócie: prąd przybrzeżny z pomocą wiatru nanosi piaski i inne osady. Zatrzymują się one w jednym miejscu, powoli łączą się i tworzą mierzeję. 


W podobny sposób na naszych oczach powstaje Mierzeja Mewia. Z tym, że kształtuje się ona w poprzek Zatoki Puckiej. W przyszłości połączy Rewę z Kuźnicą (znajdującą się na Płw. Helskim) i w miejscu zatoki utworzy się duże jezioro przybrzeżne. 


Już dziś organizowany jest co roku tzw. Marsz Śledzia. Uczestnicy pokonują morzem trasę z Rewy do Kuźnicy. Okazuje się, że z głęboką wodą muszą się zmierzyć jedynie pod koniec - przez większość drogi piasku jest wystarczająco dużo, by brodzić po kolana. 

za: pl.wikipedia.com


Ludziom, którzy nie lubią aż tak ekstremalnych wyzwań polecam odwiedzenie właśnie plaży w Rewie. Można przespacerować się po utwardzonej już porządnie piaskowej platformie i wyjść z tego suchym. 

Miejsce to jest ulubionym siedliskiem bałtyckich fok. Zachęcam do obejrzenia klipów filmowych na ten temat publikowanych tutaj

JAK DOJECHAĆ?
fot. MŁ, 2014
Bezpośredni autobus linii 146 odjeżdża z Placu Kaszubskiego w Gdynii (oraz spod Dworca Głównego PKP). Rozkład znajdziemy tutaj. Przejeżdża przez przystań w Mechelinkach (można tam wysiąść i się przespacerować, ponieważ jest to kolejna ciekawa atrakcja turystyczna). 


Jeśli wybieramy się na dłużej do Trójmiasta i nie mamy samochodu dobrze jest kupić bilet metropolitalny, który uprawnia do podróży tramwajami, autobusami i pociągami na terenie całej aglomeracji (szczegóły i inne rodzaje biletów tutaj). Warto zauważyć, ze działająca na terenie miast spółka kolejowa SKM Trójmiasto znacznie ułatwia poruszanie się pomiędzy dzielnicami. W dni powszednie pociągi jeżdżą co około 6 minut. Cały transport jest sprawny i dobrze działa.


fot. MŁ, 2014

Hel

Kliknij, aby zobaczyć inne wpisy

Zachęcałam już do odwiedzenia Jastrzębiej Góry, w której znajduje się północny skraj Polski. Można to zrobić przy okazji wycieczki do Trójmiasta (opisywane już: Gdańsk, Gdynia, Sopot). W pobliżu znajduje się jeszcze jedno niezwykłe miejsce, którego nie wolno pominąć - Hel




Helski cypel; fot. MŁ, 2014
Dla jednych będzie to "koniec świata", ale mieszkańcy wolą nazywać go "początkiem Polski". Położenie tego otoczonego zewsząd morzem miasteczka jest bowiem niezwykłe. Więcej o powstawaniu mierzei (i Półwyspu Helskiego) można poczytać w artykule o Mierzei Mewie. W pierwszej kolejności warto więc udać się na spacer po plaży. W pewnym momencie zauważymy cypel, czyli "punkt zwrotny" - dalej brzegu już nie ma, musimy iść w przeciwną stronę!  
Warto wdrapać się również na latarnię morską. Stamtąd dokładnie zobaczymy wspominany cypel. 

Latarnia Morska; fot. MŁ, 2014
Hel to również miasto o ciekawej historii. Podczas kampanii wrześniowej 1939 był jednym z ostatnich kapitulujących rejonów. Tamtejsi żołnierze trwali w walce aż do 2 października. W nadmorskich lasach pozostało wiele pamiątek II wojny światowej, które dziś można obejrzeć. Więcej można przeczytać tutaj

Nade wszystko polecam jednak odwiedzenie helskiego fokarium. Jest to udostępniona dla turystów Stacja Morska Uniwersytetu Gdańskiego. Zajmuje się ratowaniem oraz hodowlą ginącej populacji bałtyckich fok szarych. Nowo urodzone foki są wypuszczane na wolność i śledzone. Z badań wyciągane są wnioski, które pomagają chronić gatunek. W tym miejscu można się dowiedzieć na prawdę wiele o tym unikalnym, bałtyckim gatunku. Turyści mogą także uczestniczyć w karmieniu zwierząt połączonym z treningiem. Jest to także jedna z niewielu okazji do obejrzenia foki szarej z tak bliska.

Foka szara; fot. MŁ, 2014
Foka szara II; fot. MŁ, 2014


JAK DOJECHAĆ? 
Tradycyjnie polecam pociąg. Trasa wiodąca przez Półwysep Helski jest niezwykle malownicza. Z Trójmiasta można się tam dostać bezpośrednim składem. Rozkład jazdy tutaj. W sezonie letnim można popłynąć także statkiem lub wodolotem. 
Półwysep helski to także raj dla ludzi, którzy uprawiają sporty wodne (np. windsurfing). Polecam zainteresowanie się tym tematem


Sopot

Nie każdy, kto lubi jeździć nad Morze Bałtyckie, musi lubić plażowanie. Na szczęście, polskie wybrzeże jest pełne innych atrakcji turystycznych. Każdy Polak powinien zobaczyć Trójmiasto. Kiedy już znudzi mu się Gdańsk, na trasie nie może zabraknąć słynnego Sopotu

Zastanawiam się co jest bardziej znane. Sopot Festival, czy może sopockie molo pokazywane w co drugich wiadomościach kręconych nad morzem? To są właśnie te dwie rzeczy, dla których koniecznie trzeba odwiedzić to miasto. 



Molo jest najdłuższym w Europie tego typu obiektem o drewnianej konstrukcji. Składa się z dwóch części: lądowej i drewnianej. Na lądzie jest to tzw. skwer kuracyjny, na którym znajdują się: zabytkowa fontanna, latarnia morska (polecam wdrapanie się na nią w celu podziwiania pięknych widoków, cena to jedyne 5 zł, a jaka satysfakcja! każdy, kto zejdzie cały i zdrowy otrzymuje certyfikat!) oraz muszla koncertowa. Część drewniana to przede wszystkim miejsce do spacerowania, ale także port jachtowy. Od kwietnia do września wstęp na tą część jest płatny (bilet normalny - 7,50 zł; ulgowy - 4,00 zł; przysługuje szereg zniżek dla dużych rodzin itp.). 




JAK DOJECHAĆ?

W przypadku gdy bazę noclegową mamy w Gdańsku lub Gdyni nie będzie to żadnym problemem. Szereg autobusów oraz pociągów SKM dowiezie nas do celu szybko i sprawnie. Jeśli wybieramy się na dłużej do Trójmiasta i nie mamy samochodu dobrze jest kupić bilet metropolitalny, który uprawnia do podróży tramwajami, autobusami i pociągami na terenie całej aglomeracji (szczegóły i inne rodzaje biletów tutaj). Warto zauważyć, ze działająca na terenie miast spółka kolejowa SKM Trójmiasto znacznie ułatwia poruszanie się pomiędzy dzielnicami. W dni powszednie pociągi jeżdżą co około 6 minut. Cały transport jest sprawny i dobrze działa. 





sobota, 20 grudnia 2014

Kraków (wycieczka 69)

Godzina 5:30, hall Dworca Głównego we Wrocławiu. Zbieranina młodych ludzi z dwóch różnych szkół spotkała się "pod walizką". Pięć osób to uczniowie klasy 2a z 29. Gimnazjum, którzy przygotowują projekt gimnazjalny. Dwie dziewczyny to uczennice Zespołu Szkół Plastycznych, zafascynowane Japonią. Wszyscy mieli jeden cel- odwiedzenie Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie. 


fot. MŁ
Wspólnie wsiedliśmy do pociągu, który od tygodnia (14.12.14 zmienił się kolejowy rozkład jazdy) pokonuje odległość 320 kilometrów w... niecałe 3,5 godziny! Prawie nie mogliśmy w to uwierzyć. W pojeździe rozpoczęliśmy kręcenie filmików do projektu (premiera odbędzie się wiosną 2015). Reżyser JT zaproponował dwie scenki. W pierwszej z nich podczas wschodu Słońca aktorzy zastanawiali się, która godzina jest aktualnie w Kraju Wschodzącego Słońca. W drugiej - podziwiali prędkość polskiego pociągu (ponad 120 km/h) i porównali ją z japońskim Shinkansenem jeżdżącym nawet 300 km/h.

Wizyta na dziedzińcu Collegium Maius; fot. MZ
Na Dworcu Głównym w Krakowie znaleźliśmy zejście do podziemnego przystanku tramwajowego. Próbowaliśmy tam nakręcić scenę z tokijskim metrem, ale Aktorzy byli nieco oszołomieni po podróży i Reżyserowi nie udało się z nimi nijak dogadać. Porzucili więc ten plan i pieszo udaliśmy się na Rynek. Wsłuchując się w Hejnał Mariacki i dwie znane, krakowskie legendy o Kościele Mariackim opowiadane przez Reżysera wpadliśmy na pomysł nakręcenia jeszcze jednej scenki. Tym razem udało się znacznie lepiej. 

fot. MŁ
W końcu docieramy do naszego głównego celu - Muzeum Manggha. Wewnątrz podziwiamy wystawę "Arcydzieła Sztuki Japońskiej w Kolekcjach Polskich" przygotowaną z okazji 20.-lecia Muzeum. Zgromadzono tutaj, w jednym miejscu eksponaty o tematyce japońskiej z różnych muzeów w Polsce. Zachwyciły nas przede wszystkim drobiazgi wykonywane z niezwykłą precyzją, ale także ceramika (dowiedzieliśmy się przy okazji, że wyspa Kiusiu słynie z wyrobów ceramicznych) oraz pejzaże. Mnie najbardziej zainteresował sposób rysowania deszczu - proste, pionowe kreski mogą wystarczyć aby oddać potęgę wodnego żywiołu.  

Drugą prezentowaną w muzeum wystawą była "Bambus i laka. - prace Iwao Ikedy". Uznajemy ją za mocno abstrakcyjną i nie do końca zrozumiałą, ale dzięki temu rozpoczynamy zgadywanie co może przedstawiać praca. Zrobiło się ciekawie, ale czas nas gonił, więc po chwili kontemplacji sztuki zdecydowaliśmy się na opuszczenie Mangghi. 

fot. MŁ
Dalszy spacer po dawnej stolicy Polski rozpoczęliśmy od przejścia na drugą stronę Wisły. Odwiedziliśmy Klasztor Paulinów na Skałce oraz Smoka Wawelskiego. Niestety - nie chciał ziać ogniem. Zauważyliśmy, że pomimo najkrótszego dnia w roku - słońce świeciło, a trawa była zielona niczym wiosną! Czyżby czekała nas kolejna ciepła zima? 

Spacerkiem przez ulicę Grodzką, podziwiając po drodze jeszcze kilka krakowskich zabytków, dotarliśmy do pizzerii, w której spędziliśmy trochę czasu na miłej rozmowie z naszym gościem - Wujkiem Reżysera - Panem Tadeuszem. Przed odjazdem odwiedziliśmy jeszcze Jarmark Świąteczny na Rynku oraz wnętrze Kościoła Mariackiego ze słynnym Ołtarzem Wita Stwosza



Podróż powrotna minęła przyjemnie i wciąż zaskakująco szybko. O godzinie 19:50 pożegnaliśmy się dziękując sobie za miłą wyprawę. Już niedługo efekty w postaci klipu filmowego! 


zdjęcia autorstwa Magdaleny Łukowiak



piątek, 12 grudnia 2014

Podłoga pomocą dydaktyczną!


Nie zawsze lekcje mogą odbywać się z pomocą multimediów. Są szkoły i sale, gdzie ciągle brakuje tego typu udogodnień. Dlatego trzeba sobie radzić na różne sposoby! Jednym z nich jest wykorzystanie analogowej tablicy, jaką jest podłoga i wcześniej przygotowane kartki. Uczniowie klasy IVa z Zespołu Sztuk Plastycznych wykonali w ten sposób ćwiczenie polegające na uszeregowaniu 10 państw według różnych kryteriów - produktu krajowego brutto, PKB na osobę czy wskaźnika rozwoju społeczeństwa (HDI). Razem zauważyliśmy, że nie zawsze najbogatszy kraj ma najlepszy standard życia.

czwartek, 11 grudnia 2014

Byliśmy na konkursie!


Razem z dwoma drużynami wybrałem się na doroczny Konkurs Geograficzny organizowany przez p. Renatę Pysewicz-Jędrusik w Gimnazjum nr 5 im. Cypriana Kamila Norwida. Uczestnicy zmierzyli się z pytaniami dotyczącymi państw karpackich. Ciekawe która drużyna okaże się lepsza? Michał Urban, Jacek Faber, Hu Quianhao z Gimnazjum nr 29 im Konstytucji 3. Maja czy Ola Kozakiewicz, Ola Flis, Zuza Zachoszcz z Zespołu Sztuk Plastycznych? A może okaże się, że obie drużyny przejdą do finału. Zobaczymy!

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Projekcja filmu o Fudżi

8.12.2014 w sali 36 zapanował prawdziwie japoński klimat. Na wejściu czuć było zapach... tuńczyka! Na ekranie projektora widać było wysoką, nieco ośnieżoną górę. Jak się chwilę później okazało był to film dokumentalny "Światowe Dziedzictwo- Góra Fudżi". Można kliknąć, aby obejrzeć!)


"My na Fudżi", fot. MŁ
 Na projekcję tego filmu połączoną z japońskim poczęstunkiem zaprosili mnie uczniowie klasy 2a wraz z opiekunem (JT), którzy przygotowują projekt gimnazjalny pt. "Japonia-Kraj Tysiąca Wysp"

Odwiedziły nas także uczennice Zespołu Szkół Plastycznych zainteresowane Japonią. Sala, w której na co dzień odbywają się lekcje geografii, zmieniła się w kino, a jedna z ławek w bankietowy stół pełen przekąsek. 

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji



Kliknij, aby zagłosować na nasz projekt!

PT-390356




Kraj: Portugalia
Kilometrów przebytych: 2242 km
Czas podróży: 17 dni

Comments System

Disqus Shortname