sobota, 31 października 2009

Porządkowanie cmentarza


W sobotę, razem z wolontariuszami z Wrocławsko-Dortmundzkiej Fundacji im. Świętej Jadwigi udałem się na Cmentarz Świętej Rodziny, aby pomóc przy sprzątaniu zapomnianych, niemieckich grobów. 



(JT)

Autorzy fotografii: Jan Taczyński, Monika Kordylewska

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.


sobota, 24 października 2009

Opole i Krasiejów (wycieczka 21)

Dnia 24 października 2009 roku, w ramach koła turystycznego prowadzonego przez p. J. Taczyńskiego wybraliśmy się na całodzienną wycieczkę trasą Opole - Krasiejów. Celem naszej podróży było zwiedzenie opolskiego ZOO oraz poznanie pradawnych stworzeń, jakim są dinozaury. W tym celu „cofnęliśmy się w czasie", dzięki pawilonowi paleontologicznemu „Dinopark" w Krasiejowie. 


Zebraliśmy się o godzinie 7:25 pod zegarem Dworca Głównego. Wszyscy, jak to na gimnazjum nr 29 przystało byli punktualni, więc wycieczka zapowiadała się na udaną. O godzinie 7:45 wsiedliśmy w pociąg do Opola i po godzinie jazdy byliśmy już na miejscu.


Pierwszym obiektem, który mieliśmy zamiar zwiedzać było oczywiście ZOO, do którego trzeba było dojść kilka kilometrów. Gdy już dostaliśmy na miejsce pan Taczyński rozdał nam bilety i mieliśmy dwie godziny na samodzielne zwiedzenie obiektu. Dobraliśmy się w małe grupki i rozeszliśmy w różne strony. W ZOO było dużo pięknych, niespotykanych zwierząt z różnych zakątków świata. Roślinność wokół klatek i wybiegów oddawała krajobraz prawdziwej dżungli lub dzikiej puszczy. Jednak największa popularnością cieszył się plac zabaw na terenie obiektu. W każdym z nas odezwało się dziecko, nawet w panu Taczyńskim. Pod sam koniec zwiedzania załapaliśmy się na pokaz foczych sztuczek.


Po ZOO przyszedł czas na odkrywanie przeszłości. Udaliśmy się na stacje kolejową i wsiedliśmy w pociąg, który zawiózł nas do Krasiejowa. Kiedy wysiedliśmy z pociągu byliśmy bardzo podekscytowani, że zobaczymy szczątki zmarłych kilkaset lat temu dinozaurów, ale jak się później okazało nie ma tak łatwo na przyjemność trzeba zasłużyć. Musieliśmy dojść do „Dinoparku" kilka kilometrów, a na dodatek po drodze złapała nas mżawka, ale nie daliśmy za wygraną i dotarliśmy do celu. W „Dinoparku" wraz z panią przewodnik odkrywaliśmy tajemnice dinozaurów. Mogliśmy podziać szczątki zmarłych stworzeń i jednocześnie słuchać wykładu naukowego o ich genezie. Pod koniec zwiedzania puszczono nam film oraz mogliśmy zakupić pamiątki.


Po długim marszu dotarliśmy w końcu do dworca. Czekaliśmy jakieś 15 minut na pociąg, który miał nas zawieść do Opola, gdzie zaplanowaliśmy zjeść obiad. Jechaliśmy krótko za to musieliśmy dojść do miasta, ale trzymała nas myśl o jedzeniu. Kiedy dotarliśmy na miejsce okazało się, że nie ma tam naszych ulubionych restauracji, więc musieliśmy zadowolić się tym co było.


Zebraliśmy się wszyscy o godzinie 18:00 by wrócić bez pośpiechu na stacje bo pociąg mieliśmy o 18:30. Niestety gdy doszliśmy do dworca okazało się, że jest pół godziny opóźnienia w odjazdach i z tego powodu nas powrót do domu troszkę się przedłużył. Około godziny 20:30 byliśmy już we Wrocławiu w miejscu, gdzie wcześniej zbieraliśmy się na zbiórkę przed wyjazdem. Cali i zdrowi oraz zmęczenie i uśmiechnięci czym prędzej udaliśmy się do swoich domów.


Podsumowując cała wycieczkę mogę stwierdzić, że była bardzo udana oraz ciekawa. Z niecierpliwością czekam na następną i mam nadziej, że również będzie interesującą.

Anna Studniarczyk, klasa III C

Autor fotografii: Jan Taczyński

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

piątek, 23 października 2009

Spacerowaliśmy po niebie


za: pl.wikipedia.org
Dzisiaj razem z klasą wybrałem się do Instytutu Astronomicznego uniwersytetu Wrocławskiego, aby pospacerować po nocnym niebie! Na ulicę Kopernika doszliśmy spacerem, po drodze podziwiając Wrocław w jesiennych barwach. W końcu zajęliśmy wygodne miejsca w planetarium i obejrzeliśmy ciekawy pokaz nocnego nieba nad Wrocławiem.

wtorek, 20 października 2009

Bielice (wycieczka 20)

Wycieczka samorządu szkolnego gimnazjum nr 29 do położonych w Kotlinie Kłodzkiej Bielic rozpoczęła się 19 października wraz z rozbrzmieniem dzwonka oznaczającego godzinę 11.30. Przedstawiciele klas oraz osoby piastujące najwyższe funkcje w samorządzie szkolnym, wpierw zebrawszy się w holu, pod dowództwem pani pedagog Agaty Gajos i pan Jana Taczyńskiego udali się zwięzłym szeregiem do czekającego na Ostrowie Tumskim autokaru.

Jazda przebiegała w spokoju i przyjaznej atmosferze, bez większych interwencji kadry nauczycielskiej. Biorąc pod uwagę apatyt uczniów i ich potrzeby fizjologiczne podczas podróży zatrzymywaliśmy się parokrotne na postojach. Na jednym z nich, w Lądku Zdrój, wierny swej profesji geograf pan Taczyński, pokrótce opowiedział nam o tym, co przyciąga turystów do tak mało atrakcyjnego miasteczka – czyli wody termalne. Wzdychając lub telepiąc się z zimna uczniowie nadstawiali ucha lub też ogarniali wzrokiem narastające wokół cuda natury i architektury.


Będąc już w Bielicach, do położonego na bezludziu ośrodka dotarliśmy piechotą. Z serdecznym uśmiechem przywitał przybyszów pan gospodarz, uprzejmie napominając o zdjęciu butów przed wejściem w głąb posesji. Po paru podstawowych operacjach organizacyjnych możliwe było odpoczęcie po wyczerpującej podróży.


Na spóźniony obiad została podana pomidorowa i kartofle, co zgłodniałym uczniom smakowało wybornie. Zadowoleni i nasyceni popadliśmy w wir odwlekanej pracy. Sposób, w jaki mięliśmy ją wykonać, podsunęła nam p. Pedagog- zebraliśmy się w kilkuosobowe grupki, utworzone przez przypadkowe osoby. Celem wycieczkowych spotkań było rozpisanie harmonogramu wydarzeń mających odbyć się w naszym gimnazjum w roku szkolnym 2009/2010. Po burzliwych dyskusjach grupowych następowało ogólne zebranie myśli i idei, z których najtrafniejsze zostawały spisane. Tematami, które roztrząsaliśmy, były: zbiórka zniczy na Ukrainę, wymiana z Niemcami, organizacja dyskotek i festiwali, atrakcje okolicznościowe taki jak: walentynki, dzień z pluszakiem, przeprowadzanie uroczystości szkolnych, współpraca z radą osiedla, akcje charytatywne, m. in. „góra grosza" i inne.


Aby jednak nie popaść w pracoholizm organizatorzy, w postaci przerywnika, polecili nam pobawić się w kalambury. Niestety, nieubłaganie nadeszła noc i świadomie zakończyliśmy pracę, by móc odsapnąć w dwupiętrowych łóżkach.


Dzień następny rozpoczęliśmy śniadaniem o 8. 30 i na powrót zatopiliśmy się w obowiązkach. Tym razem porządkowaliśmy plan pracy, doczepiając przy każdej wcześniej opisanej dziedzinie po kilku chętnych, mających w przyszłości osobiście zająć się powierzonym im zadaniom. Na udoskonalaniu harmonogramu minęło nam przedpołudnie, po południu zaś zajęliśmy się obiadem i pakowaniem upchanych walizek. O godzinie 14.00, krocząc dumnie w stronę zasypanego śniegiem autokaru, rzucaliśmy ostatnie już spojrzenia na sympatyczny ośrodek.


Przed szkołę zajechaliśmy punktualnie o 18.15. Przeżywając ciężkie chwile rozstania, pakując ładunki na cherlawe młodzieńcze ramiona, pokonywaliśmy, każdy swoją, drogę wiodącą do domu.

Aleksandra Pelc, klasa III B

Autorzy fotografii: 
Maja Dryhusz, Grzegorz Smoła, Jan Taczyński

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

poniedziałek, 19 października 2009

Natura matką wynalazków

Rajd dydaktyczny…. brzmiało intrygująco, Natura matką wynalazków … brzmiało ciekawie. Żeby zobaczyć, co w rajdzie piszczy 21 X br. ruszyliśmy z okazji jubileuszu „10-lecia Gimnazjów”, na pokaz pt. „Natura matką wynalazków”, ukazujący procesy zachodzące w naturze i ich wykorzystania w technice, który przygotowano w Gimnazjum nr 21 przy ulicy Św. Jerzego.



Rajdowym szlakiem ruszyli: Michał Socha z kl.2a (fotograf), Konrad Borowiec z kl. 2b (fotograf) oraz Marcin Kopacki z klasy 2e (kamerzysta), pod opieką biologa - pana Przemysława Żelazko. Jak to w życiu bywa, szlaki pokonuje się nieco szybciej, niż wskazują przewidywania, dlatego i my dotarliśmy do celu wyprawy dużo za wcześnie. Jednak lepiej być godzinkę za wcześnie, niż minutę za późno … a czasu nigdy dość, by rozpoznać nowy, nieznany teren.


















Miłe przywitanie dyrekcji goszczącego nas gimnazjum i zaczęły się zmagania natury z techniką. Klasa 2c tejże szkoły prezentowała w 2-3 osobowych ekipach efekty swoich poszukiwań, które były wynikiem trwającego kilka tygodni projektu. Pokazy i demonstracje doświadczeń, to jest to! Nie ma, jak na własne oczy, zobaczyć i zapamiętać np. zasadę napięcia powierzchniowego, którą łatwo sobie wyobrazić, widząc leżącą na wodzie nietonącą monetę. Co kilka minut pokazywano zaskakujące zestawienia: żądło to pierwowzór strzykawki, tyle, że to drugie dziś dla ludzi może i mało przyjemne, ale jakże drogocenne; budowa ciała rekina była impulsem do budowy łodzi podwodnej i produkcji kostiumów pływackich; latająca ważka niewątpliwie kojarzy się ze współczesnym helikopterem. Tylko czy ktoś z nas kiedykolwiek o tym pomyślał? Może, by stać się współczesnym wynalazcą, wystarczy baczniej przyglądać się naturze, która niestety w gwarze, huku i bieganinie współczesnego świata, gdzieś umyka nam sprzed oczu?


Prezentacje były strawą dla ducha, ale pomyślano też o pokarmie dla ciała, oczywiście tym, który jest wytworem czystej natury, bo otrzymaliśmy jabłko, i tym, już nieco przetworzonym, będącym efektem technicznych procesów, bo otrzymaliśmy batoniki. Posileni duchowo i fizycznie wracaliśmy znanym nam szlakiem, ale patrząc na świat już nieco inaczej. Może rajd obudził w nas ducha poszukiwaczy wynalazków. Może nagroda Nobla w 2050 roku powędruje w nasze ręce? Kto wie, kto wie ….

(tekst: Marcin Kopacki)

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

środa, 14 października 2009

Mam identyfikator!


Dzisiaj z okazji Dnia nauczyciela wszyscy nauczyciele otrzymali identyfikatory. Uczniowie podkreślali, że nie muszą one byc używane codziennie, bo wszyscy nas doskonale znają. Identyfikatory mogą się przydać podczas szkolnych imprez, szczególnie gdy zapraszani są goście z zewnątrz, czy podczas wyjść. 



Głównym punktem programu był pokaz mody kształtującej się na przestrzeni wieków oraz opowieść o uczniach żyjących w minionych czasach. Pomysł udało się zrealizować dzięki zaangażowaniu naszego opiekuna p. Agaty Gajos, a także p. Marii Kuleszy (nauczycielki plastyki, odpowiedzialnej za przygotowanie kilku kreacji) i p. Jerzego Rudnickiego (historyka, który współredagował historyczną stronę opisu strojów). Całą galę prowadzili Nela Pysz i Kewin Wąsik z klasy III d. Prawdziwą furorę zrobił barokowy strój zaprezentowany przez Paulinę Perkal. Wszyscy uczniowie, głównie z klasy IIB, czyli teatralno - flmowej byli doskonale przebrani. Sądząc po reakcji wszystkich zgromadzonych uroczystość można uznać za bardzo, bardzo udaną!


Autorzy fotografii: Jan Taczyński

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

piątek, 9 października 2009

Byliśmy na wystawie


Razem z moją klasą na dzisiejszej godzinie wychowawczej udaliśmy się na spacer na Rynek. Mieliśmy okazję zrobić sobie kolejne pamiątkowe zdjęcie, oraz obejrzeć postery prezentujące 10 lat z zycia wszystkich wrocławskich gimnazjów. rzecz jasna najwięcej czasu poświęciliśmy naszej szkole!

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

piątek, 2 października 2009

Milicz (wycieczka 19)

Jak co roku trzy patrole z naszej szkoły brały udział w Wrocławskich Marszach Matematycznych na Orientację. Początkowo miała z nami jechać nauczycielka matematyki p. Kosiek. Kiedy jednak zebraliśmy się, pod zegarem na wrocławskim dworcu głównym ze zdziwieniem zauważyliśmy, że naszym opiekunem będzie p. Taczyński. Na tym niespodzianki się skończyły i dalej wszystko poszło zgodnie z planem. Po dwóch godzinach dotarliśmy specjalnym pociągiem do Milicza i po dłuższym marszu dotarliśmy na teren zawodów. Trzeba pryznać, że wszystko było świetnie zorganizowane. My również nie zawiedliśmy i zajeliśmy wysokie miejsca. W sumie w Marszach brały udział 74 zespoły gimnazjalne.



VI miejsce zajął patrol w składzie:
Nikola Biały, Michał Dębowy, Iga Karbowiak
W sumie zdobyli 877 punktów.


VII miejsce zajął patrol w składzie:
Maciej Doruch, Tomasz Drab, Hanna Siwek
W sumie zdobyli 861 punktów.


XXXIX miejsce zajął patrol w składzie:
Mariusz Bojarojć, Stanisław Woźny, Kamil Andrzewski
W sumie zdobyli 566 punktów.


Po zakończeniu zawodów udaliśmy się na zwiedzanie miasta. Przeszliśmy koło kościoła pokoju i dotarliśmy na Rynek. tutaj urządziliśmy sobie pamiątkową sesję. Niestety nasz pomysł zwiedzania nie okazał się dość szczęśliwym. Inni uczestnicy nie podzielili naszego krajoznawczego zapału i udali się bezpośrednio na stację. Kiedy wreszcie i my dotarliśmy do pociągu, zostały juz tylko miejsca stojące. Może nie do końc stojące, bo podłoga w przedsionku też jest wygodna :). Do Wrocławia wróciliśmy pod wieczór.

(JT)

Autorzy fotografii: 
Nikola Biały, Grzegorz Smoła, Jan Taczyński

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

Comments System

Disqus Shortname