środa, 29 czerwca 2016

wtorek, 28 czerwca 2016

Oława (wycieczka 76)

Magia rzeki Oławy znów przyciągnęła zapaleńców realizujących projekt gimnazjalny. Tym razem, pod opieką p. Taczyńskiego udaliśmy się do miasta Oława. Do dziś chyba nie wyjaśniono co było pierwsze - rzeka czy miasto. Wyjazd był udany i niezwykle owocny. Pracowaliśmy dosłownie w pocie czoła, bo nie oszczędzał nas upał.


Prace rozpoczynamy na oławskim dworcu kolejowym. To najstarszy, nieprzerwanie czynny tego typu obiekt w Polsce. Właśnie o tym chcemy powiedzieć w naszym filmiku. Po licznych próbach udaje nam się nakręcić materiał. Nie jest on długi, ale uciążliwe bywają przejeżdżające co raz pociągi. W końcu, po wielu próbach, udaje się.


Nieopodal dworca kolejowego rozpościera się cienisty park. Zmęczeni upałem udajemy się tam co prędzej. Okazuje się, że przed regulacją rzeki były to dawne tereny zalewowe. Po chwili dostrzegamy wał, oddzielający współczesne koryto rzeki. Wzdłuż naszej rzeki udajemy się w kierunku mostu nad Odrą.


Kilka chwil spędzamy nad Odrą, dosłownie pod mostem drogowym. Chcemy w tym miejscu opowiedzieć o tym, co to jest ujście rozwleczone. Bez wnikania w geologiczne szczegóły, wystarczy powiedzieć, że na skutek procesów naturalnych i pomocy człowieka ujście Oławy przesunęło się o około 30 kilometrów, z Oławy do Wrocławia.  


W końcu ostatni gwóźdź programu. Oławski Rynek. Niestety okazało się, że słynny zegar znajdujący się na wieży oławskiego ratusza nie działa o każdej pełnej godzinie. Pomimo przygotowań i gotowości technicznej naszych telefonów, nie udało się uwiecznić poruszających się figurek króla Salomona, śmierci, kuli ziemskiej i koguta ... Co zrobić.

Jesteśmy zadowoleni, bo pomimo upału udało nam się zrealizować, podczas krótkiego, popołudniowego wyjazdu wszystkie zamierzone zdjęcia, no prawie wszystkie, ale nie bądźmy drobiazgowi.


środa, 22 czerwca 2016

Michałów i Lewin Brzeski (wycieczka 75)

Środa w tygodniu przed końcem roku szkolnego w Gimnazjum numer 29 upływa zwykle na sportowo. Tego dnia rywalizują ze sobą wszystkie klasy we wszystkich możliwych do zorganizowania dyscyplinach sportu. Tego roku na środę zaplanowana była jeszcze jedna atrakcja... Niezmordowani po sporym wysiłku fizycznym członkowie grupy realizującej projekt gimnazjalny pt. "Skąd się bierze woda we Wrocławiu?" udali się wraz z opiekunem, panem Janem Taczyńskim, na wycieczkę!



Godzina wyjazdu była równie nietypowa (12:17), jak i cel podróży. Z pociągu wysiedliśmy na stacji Czeska Wieś znajdującej się na trasie z Brzegu do Nysy. Kierowcy samochodów przejeżdżających przez stację patrzyli się na nas co najmniej dziwnie (przecież tu nigdy nikt nie wysiada?! wycieczka?!). Czekała nas stamtąd około siedmiokilometrowa droga.


Pierwszym mijanym celem było centrum Czeskiej Wsi. Niestety, nie spełniło naszych oczekiwań, ponieważ nie zastaliśmy tam sklepu. Szliśmy więc, nieco zasapani, dalej. Gdy naszym oczom ukazały się wieże kościołów w Michałowie, a zaraz potem przystanek autobusowy i... sklep!, od razu odzyskaliśmy siły. Nagraliśmy zatem pierwszą scenkę do naszego filmu, w której informowaliśmy po co przybyliśmy właśnie tutaj.


Następnie spokojną drogą dotarliśmy do kanału przerzutowego oddanego do użytku w 1971 roku dzięki któremu... mieszkańcy Wrocławia mają co pić! Po drugiej wojnie światowej mieli problemy z dostępem do wody, a w latach sześćdziesiątych nastąpiło całkowite zatrzymanie dostaw wody do miasta! Konieczne było zatem znalezienie nowego sposobu na zaspokojenie podstawowych potrzeb obywateli dużego miasta. Kanał przerzutowy doprowadza wody z Nysy Kłodzkiej do Oławy, która płynie następnie przez tereny wodonośne Wrocławia. Genialne, nieprawdaż!?



Ostatnim naszym celem był jaz spiętrzający wody Nysy Kłodzkiej regulujący dopływ wody do kanału. Tam nakręciliśmy ostatnią tego dnia scenę. 



Wróciliśmy do centrum Michałowa, skąd odjechaliśmy autobusem (jedynym tego dnia!) w stronę Lewina Brzeskiego. W Lewinie zjedliśmy tradycyjną pizzę, zwiedziliśmy Rynek i odpoczęliśmy nad wodami Nysy. Następnie pociągiem wróciliśmy bezpiecznie do Wrocławia. Czekamy na kolejne wyjazdy, a Wy czekajcie na premierę filmu!




wtorek, 21 czerwca 2016

Przyłapany na pracy ...


Koniec roku sprzyja pobytowi w terenie. Dzisiaj zostałem przyłapany, na naszym szkolnym boisku, przez naszego szkolnego fotoreportera na przepisywaniu kwestii, niezbędnych do sprawnego nakręcenia scenek filmowych. Tak, tak, szykuje się kolejny wyjazd Geograficznego Koła Filmowego.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Chłoniemy krajobraz!


Pamiętam ze studiów wykład pewnego profesora, który zwracał uwagę byśmy nie byli jak japońscy turyści. Byśmy zatrzymywali się w odwiedzanych miejscach i chłonęli krajobraz. W ramach lekcji o zabytkach Polski, wychodzimy z trzecioklasistami na bulwar Xawerego Dunikowskiego, skąd można obserwować katedrę i Ostów Tumski. W poprzednim tygodniu wyszedłem z klasą IIIc. Siedliśmy nad rzeką i chłonęliśmy otaczające nas dźwięki.



W miniony poniedziałek powtórzyłem wyjście z klasą IIIe.  Trwały akurat prace porządkowe po wielkim widowisku plenerowym. Panowie uwijali się i niczym mrówki znosili do samochodów elementy konstrukcji. W pewnym momencie jeden z nich rzucił hasło - "Młodzi nie wzięlibyście udziału w obchodach Europejskiej Stolicy Kultury?". Niezastąpiona klasa IIIe chętnie włączyła się do tego swoistego performance. Raz, dwa zrobiliśmy porządek na bulwarze!


sobota, 4 czerwca 2016

W kopalni pirytu



Być może słyszeliście o Kolorowych Jeziorkach, znajdujących się na Dolnym Śląsku. Nie wszyscy jednak wiedzą, że powstały one w dawnych, pokopalnianych wyrobiskach. W jednym z nich wydobywano piryt, którego głównym składnikiem jest siarka. Co się stanie z pirytem poddanym próbie ognia?! Przedstawiam moją amatorską produkcję. Może kogoś zainteresuje.

Comments System

Disqus Shortname