poniedziałek, 8 grudnia 2008

Dzień Praw Człowieka


8 grudnia, każdego roku obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka, z tej okazji w naszej szkole Samorząd Uczniowski zorganizował debatę na temat łamania praw człowieka. Uczniowie, pod moi kierunkiem, przygotowali ciekawą prezentację, w której zestawili informacje prasowe z konkretnymi postanowieniami konwencji o ochronie praw człowieka. Nie trzeba było wiele szukać, by odnaleźć przykłady z wielu regionów świata. Warto podkreślić, że tego samego dnia Wrocław odwiedził Dalajlama.


Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

sobota, 6 grudnia 2008

Świdnica i Krzyżowa (wycieczka 12)

W ramach prezentu mikołajkowego, 6 grudnia 2008 roku opiekun naszego koła turystycznego, pan Jan Taczyński zabrał nas do Świdnicy. Wyprawa trwała kilka godzin, ale była tego warta, gdyż oprócz zabytków wspomnianego miasta mieliśmy okazję odwiedzić jeszcze pałac w Krzyżowej i skansen w Jaworzynie Ślaskiej. 


Gdy dojechaliśmy na miejsce pociągiem, poszliśmy do Kościoła Pokoju. Bardzo duże wrażenie wywarł na mnie ten drewniany budynek. Zdesperowani luteranie, pozbawieni własnej świątyni, robili wszystko, aby ja postawić. Wyszło im to naprawdę świetnie. Jedyne co mnie martwi, to to, że budowla jest nietrwała i może nie przetrwać. 


Następnie pojechaliśmy autobusem „podwiejskim”, tak nazwał go jeden z uczestników wycieczki, do Krzyżowej. Zobaczyliśmy zespół pałacowy, który dzisiaj stanowi miejsce dialogu polsko – niemieckiego. Było, zimno, więc szybko udaliśmy się na stację kolejową. 


Pociągiem dotarliśmy do Jaworzyny Śląskiej, gdzie odwiedziliśmy muzeum techniki (skansen kolei). Trzeba przyznać, że to miejsce jest jedyne w swoim rodzaju. Nie miałam, bowiem jeszcze okazji, by wejść na dach pociągu i poczuć się jak James Bond w akcji. Fajna przygoda, a do tego trochę historii.




Stwierdzam, że wycieczka była bardzo udana. Oprócz nowych doznań, jak np. jechanie szynobusem, czy wchodzenie na dach pociągu, poznałam część mojego regionu. Wszystkim polecam takie krajoznawcze wyprawy, bo zawsze można dowiedzieć się czegoś ciekawego. 


Joanna Zaręba, klasa III F

Autorzy fotografii: 
Ania Hasiuk, Asia Smoter, Maksym Berezowski, Jan Taczyński


Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

sobota, 15 listopada 2008

Granica Świętego Jana (wycieczka 11)

Czasami zdarza się tak, że po długim weekendzie nadchodzi czas na odpracowanie wolnego dnia. Wtedy wszyscy uczniowie są zmuszeni do wczesnego wstawania z łóżka i spotkania z nauczycielami. Niedawno był taki dzień. 15 listopada 2008, cała szkoła miała udać się na spektakl pt.: „My dzieci z dworca ZOO”. Okazało się jednak, że nie wszyscy chcą dusić się w ciasnej sali kinowej i wolą podziwiać uroki jesiennego krajobrazu, podczas kilkugodzinnego wypadu z p. Taczyńskim.
           

Nasza wycieczka rozpoczęła się na dworcu kolejowym w Ziębicach, gdzie ma swój początek (lub jak kto woli koniec) żółty szlak. To właśnie on wiódł nas przez centrum miasta, łąki, liczne pola, aż doprowadził nas do celu naszej wycieczki. Okazał się nim … słup. Na pierwszy rzut oka nie różnił się od tysiąca innych słupów, które spotykamy we Wrocławiu. Jednak, gdy podeszliśmy bliżej i przyjrzeliśmy się mu, okazało się, że posiada jakieś tajemnicze znaki. Ich symbolikę poznaliśmy dzięki naszemu nauczycielowi, który opowiedział nam o sporze pomiędzy księciem Henrykiem Probusem, a biskupem Tomaszem II. Spór dotyczył Ziemi nyskiej i był bardzo długi. Aby zakończyć tę waśń, wyznaczono kamiennymi słupami granicę księstwa biskupiego. Znajdowaliśmy się właśnie koło jednego z tych słupów, postawionych w średniowieczu!


Niestety, czas bardzo szybko mijał i po chwili wytchnienia i wygłupów musieliśmy wracać. Po krótkiej wizycie w Muzeum Gospodarstwa Domowego i po zasmakowaniu ziębickiej pizzy wsiedliśmy w pociąg powrotny. Szkoda, że wycieczka dobiegła końca. Wierzę jednak, że w niedalekiej przyszłości zobaczę pięć pozostałych słupów tworzących Granicę Świętego Jana.

Marcin Wachowiak, klasa III F

zdjęcia autorstwa Ani Hasiuk, Asi Smoter, Jana Taczyńskiego i Maksyma Berezowskiego


Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

piątek, 31 października 2008

Byliśmy na "Złotej Kaczce"


Dzisiaj na zajęciach koła geograficznego wybraliśmy się na wystawę zorganizowaną na barce "Złota Kaczka". Barka przycumowała niedaleko naszej szkoły przy bulwarze Xawerego Dunikowskiego. Mieliśmy okazję zapoznać się z historią żeglugi  na Odrze. Zostało zorganizowane także uroczyste przyjęcie nowych członków koła geograficznego. Wszyscy nowi chętni zostali wpisani do dziennika zajęć pozalekcyjnych. 

Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć.

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

sobota, 18 października 2008

Henryków i Witostowice (wycieczka 10)

Dnia 18 października 2008 roku odbyła się wycieczka do Henrykowa, której organizatorem był nasz nauczyciel geografii, pan Jan Taczyński. Wycieczka rozpoczęła się od zbiórki na wrocławskim dworcu główny. Pociąg przyjechał o godzinie 9.23 i zawiózł nas bezpośrednio do Henrykowa. 


Pogoda bardzo nam dopisała. Na niebie nie było ani jednej chmury. Aby dotrzeć do Klasztoru Cystersów musieliśmy iść parkiem, który wyglądał wspaniale o tej porze roku. Prawie wszyscy z zaciekawieniem oglądali drzewa, szukając tego, o którym można było przeczytać na specjalnej tabliczce. Podziwialiśmy także Oławę – rzekę, która dostarcza wody do naszych domów. 


Całe opactwo cystersów zostało ufundowane przez kanonika Mikołaja, notariusza Henryka Brodatego, który zaprosił tutaj cystersów z Lubiąża. W Klasztorze Henrykowskim przechowywana była niegdyś Księga Henrykowska, w której zapisano pierwsze zdanie w języku polskim. W klasztorze znajduje się dziś filia Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Zwiedziliśmy piękny kościół oraz dowiedzieliśmy się jak wyglądało życie zakonników. 


Kolejnym punktem był pomnik mowy posiej w Brukalicach. Na tablicy widnieje pierwsze zdanie zapisane w języku polskim. Gdy przeczytamy ów tekst, ciężko jest nam uwierzyć, że jest to napisane w naszym języku, aczkolwiek jest to prawda. Fragment bardziej przypomina język czeski, ale tak w prze-szłości brzmiał właśnie polski. Oprócz wspomnianego pomnika w Brukalicach zobaczyliśmy jeszcze stary kamieniołom bazaltu.


Następnie udaliśmy się w kierunku Witostowic. Znajduje się tam zamek rodziny Stwoszów, krewnych znanego krakowskiego rzeźbiarza Wita. Obecnie zamek, choć nie jest używany zachował się w dobrym stanie. Nie straszą walące się ściany i co ważne całość przykryta jest solidnym dachem. W przyszłości obiekt ma przejść renowację. Wokół zamku znajduje się fosa. 


Z Witostowic udaliśmy się przez pola i lasy na stację do Białego Kościoła. Dzięki dobremu przewodnikowi nie zgubiliśmy się Po drodze spotkaliśmy ludzi pracujących na polach. Podczas długo oczekiwanej przerwy wszyscy usiedli zmęczeni na kłodach w lesie. Na samym końcu zaliczyliśmy jeszcze męczący bieg na pociąg. Padliśmy zmęczeni w przedziale. 

Wycieczka bardzo nam się podobała, gdyż mogliśmy dowiedzieć się wielu ciekawych informacji i zobaczyć wiele interesujących miejsc.

Joanna Smoter, klasa IIIF

Zdjęcia autorstwa Ani Hasiuk i Jana Taczyńskiego

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

czwartek, 2 października 2008

Góry Sowie (wycieczka 9)

W dniach 1-2 października 2008 odbył się wyjazd samorządu szkolnego, a ściślej Zarządu i przedstawicieli klas. Taki wyjazd jest tradycją naszej szkoły i ma na celu opracowanie rocznego planu pracy samorządu szkolnego. Łącznie w wyjeździe uczestniczyło 30 osób i trzech opiekunów – p. Agata Gajos, p. Sabina Świtała i opiekun samorządu p. Jan Taczyński.


Spotkaliśmy się w szkole o godzinie ósmej. Czekał już na nas autobus zamówiony przez p. Dyrektor. Po zapakowaniu bagaży i sprawdzeniu listy obecności okazało się, że nie ma dwóch osób. Odczekaliśmy 15 minut. W tym czasie dotarła spóźniona koleżanka z klasy trzeciej, natomiast dalej brakowało pierwszoklasistki. Ne mieliśmy z nią żadnego kontaktu, więc postanowiliśmy pojechać. W kilka minut po odjeździe ze szkoły nasi opiekunowie odebrali rozpaczliwy telefon, że spóźniona pierwszoklasistka jest w szkole i nie wie co dalej. Stanieliśmy na wysokości zadania i postanowiliśmy uratować zagubioną. Dzięki uprzejmości pana kierowcy zatrzymaliśmy się koło Aquaparku, a ekipa ratunkowa w składzie Michał, Tomek i p. Taczyński udała się w stronę przystanku. Ich zadaniem było wyłowienie zagubionej owieczki z pędzących w naszym kierunku tramwajów linii 9 lub 8. Było to trudne, ale w końcu się udało. W pełnym już gronie kontynuowaliśmy podróż. Po dwóch godzinach jazdy dotarliśmy na Przełęcz Sowiogórską. Nie był to ostatni etap, gdyż czekało nas jeszcze 15 minutowe podejście do Schroniska Turystycznego „Orzeł”. Trzeba dodać – bardzo strome podejście. Dostaliśmy czas na rozlokowanie się i rozpakowanie rzeczy.


Jak to się stało, że z wyjazdu jest tylko jedno zdjęcie?
fot. Nikola Biały, 2008 

Jeszcze przed obiadem spotkaliśmy się w dużej świetlicy, aby rozpocząć pracę. Pogoda nie była szczególna – wiał silny wiatr, który przepędzał po stokach górskich zwały chmur. Dlatego tym chętnej zabraliśmy się do pracy. P. Taczyński w krótkich słowach wyjaśnił cel naszej wycieczki oraz naszkicował stojące przed nami zadania. Podzieliliśmy się na trzy grupy – organizacyjną, konkursową i legislacyjną. Grupa pierwsza miała się zastanowić i przedstawić propozycje co do stałych imprez, w jakich organizację zaangażowany jest samorząd. Grupa druga miała za zadanie przedstawić pomysły na konkurencje do „Ligi Klas” i tematykę dyskotek. Wreszcie trzecia, najmniejsza grupa opracowała zmiany w regulaminie naszego samorządu. Praca trwała do godziny 17, z przerwą na obiad. Przed kolacją zebraliśmy się ponownie w świetlicy, aby omówić propozycje poszczególnych grup. Wszystkie propozycje zostaną przedstawione w oddzielnym planie pracy a podjęte decyzje zostały zapisane w księdze protokołów.

Wieczorem przygotowaliśmy program artystyczny. Inspirowani przez p. Gajos podzieliliśmy się na cztery grupy, które opracowały parodie znanych teleturniejów – Mam talent, Jak oni śpiewają, Randka w ciemno, Taniec z gwiazdami. Przy zaangażowaniu wszystkich obecnych spędziliśmy bardzo miły i radosny wieczór. Później grzecznie poszliśmy spać.

Drugiego dnia, mieliśmy przewidzianą wycieczkę na szczyt Wielkiej Sowy. Pogoda dopisała. Odbyliśmy mało męczący spacer na szczyt. Mieliśmy okazję wysłuchać informacji p. Taczyńskiego o geologii Gór Sowich. Weszliśmy też na świeżo wyremontowaną wieżę widokową. Na tarasie wiał tak silny wiatr, że trudno było oddychać, a może to piękne widoki zapierały dech w piersiach?

Po obiedzie wróciliśmy do Wrocławia i rozstaliśmy się pod szkołą.


(JT, Marta Panek, klasa IIIB, Marcin Wachowiak, klasa IIIF)

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

czwartek, 25 września 2008

Mamy zapał do pracy!

Grzesiu Gołuch i Krzysztof Pasieka z klasy I F słuchają wyjaśnień o współrzędnych.
Podczas sprawdzania prac o zróżnicowaniu ludności świata.
Tegoroczni pierwszoklasiści są bardzo zainteresowani geografia, dopytują się, ciekawią się i aktywnie uczestniczą w lekcjach. Aż chce się prowadzić i przygotowywać lekcje. Zobaczymy ile z tego zapału zostanie im pod koniec roku, czy trzeciej klasy. Oby jak najwięcej!

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.


sobota, 20 września 2008

Festiwal nauki

Prawie wszyscy uczestnicy wyjścia.

Razem z uczniami z klasy III F, II B i II C wzięliśmy udział w jednej z sobotnich imprez w ramach Dolnośląskiego Festiwalu Nauki. Zaciekawiła nas tematyka meteorologiczna. Dlatego udaliśmy się do Zakładu Meteorologii i Klimatologii, gdzie wysłuchaliśmy wykładu p. dra. Krzysztofa Migały o możliwościach zastosowania programu Google Earth i dra Sebastiana Sikory o wyprawie na Spitsbergen. W przerwie pomiędzy prezentacjami zapoznaliśmy się z tajemnicami ogródka meteorologicznego.

zdjęcia autorstwa Ani Hasiuk i Asi Smoter.

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

środa, 17 września 2008

Sprzątanie świata

Uczniowie klasy II B przed rozpoczęciem pracy.
Uczniowie naszej szkoły, jak co roku włączyli się w akcję sprzątania świata. Klasy wychodziły z nauczycielami i pod ich opieką porządkowały wybrzeże Xawerego Dunikowskiego, znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie gimnazjum. Mamy nadzieję, że po naszej akcji zostawiliśmy świat choć trochę ładniejszym.

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

poniedziałek, 1 września 2008

Początek roku


Rozpoczyna się nowy rok szkolny, już drugi w Gimnazjum nr 29. Czeka mnie nowe zadanie - zostałem opiekunem Samorządu Szkolnego - w tle moja nowa szefowa, Ola Popińska, Przewodnicząca Szkoły. Zobaczymy co przyniesie czas ...

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.


poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Wyjazdowa rada pedagogiczna


Co prawda blog, nie służy do dokumentowania obrad rady pedagogicznej, wiadomo obowiązuje tajemnica, ale jeśli jest to rada wyjazdowa, to wrażeniami z turystycznej części można się chyba podzielić. Tym razem, nasza pani dyrektor zorganizowała nam wyjazd do Poronina. Pierwszy dzień poświęciliśmy na długie obrady. Drugiego dnia mieliśmy okazję odwiedzić cmentarz na Pęksowym Brzysku w Zakopanem, a cały trzeci dzień poświęciliśmy na wycieczkę na Słowację. Widzieliśmy między innymi imponujący Spiski Hrad.

poniedziałek, 16 czerwca 2008

Codzienna droga do szkoły


Człowiek nawet nie wie, kiedy jest fotografowany! Chciałem wyjść niepostrzeżenie ze szkoły, a tu "pstryk". Michał Bruder, mistrz fotografii, uchwycił mnie, podczas odjazdu na rowerze.

sobota, 7 czerwca 2008

Poznań (wycieczka 8)

W dniu 7 czerwca 2008 roku wyruszyliśmy na ostatnią w tym roku szkolnym wycieczkę koła turystycznego do Poznania. Po dłuższej niż zwykle podróży pociągiem pospiesznym dotarliśmy wreszcie do celu. Pogoda dopisywała. Byliśmy parę minut przed jedenastą, więc po zakupie zapasu biletów tramwajowych udaliśmy się w kierunku Starego Miasta i Rynku.


Odbywał się akurat wielki jarmark. Chętnie skorzystaliśmy z okazji, żeby trochę pomyszkować po straganach. Umówiliśmy się pod wieżą ratusza, kilka minut przed godziną 12, żeby zobaczyć słynne poznańskie koziołki. Tłum był duży, ale udało się. 


Głównym celem naszej wyprawy było Muzeum Powstania Poznańskiego „Czerwiec 1956”, na zamku cesarskim. Nie jest to zwykłe muzeum. Eksponatów można dotykać, słuchać wielu nagranych przemówień, filmów, wpatrywać się w fotografie. Klimatu dopełniają sale urządzone, tak by oddawać klimat poznańskiej ulicy, mieszkania, urzędu bezpieczeństwa, czy siedziby PZPR. W tym niewielkim muzeum spędziliśmy blisko dwie godziny! 


Wychodząc z zamku, powrotem skierowaliśmy się w stronę Starego Miasta, żeby się posilić. Ostatnim punktem naszej wycieczki była wizyta na Ostrowie Tumskim, w poznańskiej archikatedrze, gdzie odwiedziliśmy grób księcia Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Po wyjściu z katedry, poszliśmy na łąki nad Wartą, gdzie odpoczywaliśmy w gorących promieniach słońca. 

Do Wrocławia wróciliśmy, tym razem pociągiem osobowym późnym wieczorem. 

(JT)

zdjęcia autorstwa Ani Hasiuk, Asi Smoter i Jana Taczyńskiego

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

środa, 4 czerwca 2008

Audiencja Generalna


Serdeczne podziękowania dla Marty Świączkowskiej, która uwieczniła moment Audiencji Generalnej. Jest to tradycyjna procedura, na ostatnich, przed klasyfikacją lekcjach geografii. Każdy uczeń podchodzi do biurka i ma chwilę na rozmowę z nauczycielem. Zastanawiamy się nad mocnymi i słabymi stronami, czasem uczeń odbiera zasłużone gratulacje. Podczas tego krótkiego spotkania wpisywana jest ocena końcoworoczna do dziennika. Sam nie wiedziałem, że wyglądam wtedy jak król!

środa, 21 maja 2008

Ojców, Lanckorona, Wadowice, Oświęcim (wycieczka 7)

W dniach 19 - 21 maja 2008 roku nasza klasa (II F) uczestniczyła w wycieczce razem z klasami IIB i IID i nauczycielami opiekunami p. Cichos, p. Kalisz-Walerowicz, p. Żuberek i naszym współwychowawcą p. Taczyńskim.


Pierwszym celem naszej wyprawy był Ojcowski Park Narodowy, ze słynnym Zamkiem na Pieskowej Skale i Maczugą Herkulesa. Droga na miejsce szybko minęła, ale niestety musieliśmy ograniczyć nasze plany ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe - padający, ulewny deszcz. Na wieczór zajechaliśmy do Lanckorony, niewielkiej miejscowości w Beskidzie Makowskim o wyjątkowej drewnianej zabudowie, gdzie przez kolejne dwie noce spaliśmy.


Drugiego dnia pogoda, wcale nie była lepsza. Nie zważając jednak na tę niedogodność odziani w kurtki przeciwdeszczowe i parasole ruszyliśmy w drogę. Busem przejechaliśmy do Kalwarii Zebrzydowskiej, a dalej Pociągiem Papieskim do Wadowic. Mieliśmy okazję przejść śladami Jana Pawła II i cofnąć się w okres XX międzywojennego, za sprawą ciekawej wystawy w Muzeum Miejskim. Do Lanckorony wróciliśmy późnym popołudniem, po drodze wstąpiliśmy jeszcze do sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Ostatni wieczór spędziliśmy na dyskotece, która jak to zwykle bywa została przerwana przez nauczycieli dużo za wcześnie! 


Ostatniego dnia wycieczki czekała nas wizyta w byłym obozie koncentracyjnym „Auschwitz-Birkenau”. Obóz również zwiedzaliśmy w strugach deszczu. Przemierzając błotniste obozowe drogi zastanawialiśmy się czy istnieją granice okrucieństwa, które człowiek może przekroczyć człowiek. Niestety, w drodze do Oświęcimia nie udało nam się wjechać kolejką na Górę Żar, gdzie mieści się centrum polskiego szybownictwa. Góra tonęła we mgle, więc zobaczyliśmy tylko zaporę wodną na Sole. 

Powrót do Wrocławia minął również bez problemu - nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na kolejna wycieczkę!

(JT)

Zdjęcia autorstwa Ani Hasiuk, Asi Smoter, Maksyma Merezowskiego, 
Łukasza Walczaka i Jana Taczyńskiego

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

czwartek, 15 maja 2008

Projekcja filmu


Dzisiaj z klasą I E wybraliśmy się do szkolnej biblioteki na projekcję filmu o tajemnicach atmosfery. Obejrzeliśmy go z zainteresowaniem.

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.


czwartek, 8 maja 2008

Zajęcia w gabinecie informatycznym



Dzisiaj na zajęciach kółka geograficzno-matematycznego byliśmy w sali informatycznej. Szukaliśmy zastosowania komputerów do naszej kółkowej pracy. Wykonaliśmy między innymi piękne wykresy do danych meteorologicznych. Zajęcia odbyły się pod kierunkiem p. Urszuli Kochanowskiej-Adamskiej. 

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.


piątek, 4 kwietnia 2008

Sprzedaliśmy pałac w Samotworze!

fot. Archiwum Gimnazjum nr 24.
Za duży sukces członków drużyny w składzie: Radosław Czemerys, Krzysztof Mucha, Marcin Wachowiak, a także Maksym Berezowski i Adam Skórzewski (którzy włączyli się w techniczną stronę przygotowań) należy uznać zdobycie III miejsca w konkursie organizowanym przez Gimnazjum nr 24 im. Janusza Korczaka we Wrocławiu. Zaprezentowana została scenka rodzajowa nt. pałacu w Samotworze. Trudno było wymyślić jakiś przyzwoity scenariusz, ostatecznie zdecydowaliśmy się na odegranie scenki w wyobrażonym biurze nieruchomości. Jeden z biznesmenów (Radek Czemerys) był zainteresowany kupnem zrujnowanego pałacu, dlatego udał się do agencji nieruchomości, w której pracował Marcin Wachowiak. Nasz pośrednik argumentami przekonał nie tylko kupującego, ale również i komisję! Gratulacje!




Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

środa, 2 kwietnia 2008

Zwycięstwo w turnieju

Ada Śmietanka, Magda Nuckowska i Kasia Sobczak udzielają odpowiedzi.
Uczniowie klas pierwszych wzięli udziału w II Dolnośląskim Konkursie Geograficznym „ALFRED” poświęconym obszarom pustynnym. Nasza szkoła, obok Gimnazjum nr 20, jako współorganizator nie brała udziału w konkursie. W Przerwie rozegrany został natomiast mecz pomiędzy dwiema szkołami organizatorami. W turnieju zwyciężyła nasza drużyna, w skład której wchodzili uczniowie klas pierwszych - Ada Śmietanka, Hanna Góralewicz, Magdalena Nuckowska, Sara Damm, Katarzyna Sobczak, Marcin Świędrych, Tomasz Drab, Michał Dębowy. Rozgrywka była bardzo ekscytująca. Szczególnie emocjonujące były narady przy udzielaniu odpowiedzi i samo udzielanie odpowiedzi, w większości na tablicy interaktywnej.


ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA GALERII ZDJĘĆ.

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.


niedziela, 9 marca 2008

Samotwór (wycieczka 6)

Wiele pięknych rezydencji znajduje się w najbliższym sąsiedztwie Wrocławia. Aby odkryć te malownicze perełki architektoniczne udaliśmy się 9 marca 2008 roku, wraz z naszym nauczycielem geografii na wycieczkę do Samotworu. To właśnie tu, na wysokiej skarpie od strony Bystrzycy znajduje się bardzo interesujący, choć niewielki pałac.



W samym centrum wsi naszą uwagę zwróciła wielka, neogotycka brama. Okazało się, że prowadziła ona na dawny dziedziniec zespołu pałacowego. W jej szczycie dostrzegliśmy dwupolowy herb, a pod nim datę – 1866, która symbolizowała rok ukończenia budowy. Niestety, współczesne zabudowania gospodarcze, nie pozwoliły nam dostrzec pałacu, dlatego nie tracąc czasu ruszyliśmy w dalszą drogę.


Gdy przekroczyliśmy granicę Parku Krajobrazowego Doliny Bystrzycy, od razu zauważyliśmy wyłaniający się z zieleni budynek, dawną rezydencję Karla Moritza hrabiego von Zedlitz-Trutzschler. Był to piękny klasycystyczny pałac. Naszą uwagę zwrócił przede wszystkim fronton, który zdobiły personifikacje umiarkowania oraz harmonii. Nad wejściem znajdowały się dwie mityczne sceny z życia Herkulesa: zabicie lwa nemejskiego i hydry lernewskiej.


Niestety wnętrza pałacu nie były udostępnione do zwiedzania, gdyż po II wojnie światowej obiekt ten stał się własnością wrocławskiej Akademii Rolniczej. Dowiedzieliśmy się jednak z opowieści naszego nauczyciela, że wewnątrz najlepiej prezentuje się salon dekoracyjny. Zdobią go jońskie kolumny, kominek oraz sztukaterie przedstawiające m.in.: Pokój, Zgodę, Wierność i inne cnoty.


Droga powrotna wiodła wśród lasów i pól. Pierwsza miejscowość do której dotarliśmy to Gałów. Okazało się, że tu również znajduje się pałac tej samej rodziny. Niestety spłonął on 10 lat temu i do tej pory nie rozpoczęto jego odbudowy. Już z daleka wiedzieliśmy ruiny wieży i pozostałości po zewnętrznych ścianach budynku. Widok ten nie zachęcał nikogo z nas do odkrywania tajemnic tego obiektu, który na dodatek groził zawaleniem, dlatego minęliśmy ruinę i udaliśmy się na najbliższy przystanek autobusowy, aby wrócić do Wrocławia.

Ta wycieczka, choć krótka, na długo pozostanie mi w pamięci. Dzięki niej poznałem najpiękniejsze okolice Wrocławia. Poza tym mam ogromną nadzieję, że ten wypad poza miasto pomoże nam przygotować prezentację konkursową o pałacu w Samotworze.

Marcin Wachowiak, klasa II F 

Zdjęcia autorstwa Jana Taczyńskiego

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

sobota, 2 lutego 2008

Kamieniec Ząbk. i Ząbkowice Śl. (wycieczka 5)

Aby odkryć cuda i tajemnicze zakątki ziemi ząbkowickiej udaliśmy się dnia 2.02.2008r. wraz z naszym nauczycielem geografii na wycieczkę do Stolca i Ząbkowic Ślą­skich. Trasa naszej wędrówki rozpoczynała się w Starczowie - małej wsi o charakterze łań­cuchowym położonej na Wysoczyźnie Ziębickiej. Droga wiodła bardzo błotnistą ścieżką grun­tową, co utrudniało nam przemieszczanie się. Gdy kolejne odcinki szlaku wymagały coraz większego poświęcenia (niektórzy chcieli kontynuować wycieczkę jedynie w skarpetkach - ich buty ugrzęzły w błocie) i stawały się nie do pokonania, zboczyliśmy z wytyczonej trasy i udaliśmy się asfaltową drogą do Kamieńca Ząbkowickiego.

Nagła zmiana nie zmniejszyła atrakcyjności wycieczki, gdyż mijaliśmy wiele obiektów godnych uwagi. Jednym z nich był kościół parafialny św. Jana Chrzciciela w Starczowie, któ­ry, pomimo swoich małych rozmiarów, przyciągał wzrok stojąc pomiędzy chałupami przed­stawiającymi budownictwo przysłupowe - charakterystyczne dla regionu dolnośląskiego.


Nowo zaprojektowanym szlakiem, który stanowi fragment ścieżki edukacyjnej po Przedgórzu Sudeckim, dotarliśmy do zabudowań kolejowych w Kamieńcu Ząbkowickim. Wieś ta powstała jako pomocniczy folwark Ząbkowic Śląskich. Osiedlili się tu cystersi z po­bliskiego Barda, którzy zbudowali piękny barokowy Kościół Wniebowzięcia NMP. Inną atrak­cją turystyczną tej miejscowości jest Pałac Królewny Marianny Orańskiej wybudowany w stylu neogotyckim z tarasowym założeniem parkowym.


Ze stacji w Kamieńcu Ząbkowickim, która obsługuje połączenia kolejowe aż w czte­rech kierunkach, wyruszyliśmy pociągiem do Ząbkowic Śląskich. Po około piętnastu minu­tach byliśmy na miejscu. Pierwszym obiektem, który zwrócił naszą uwagę była Krzywa Wie­ża, której przechył w kierunku północno - zachodnim wynosi aż 2,12 m. Legenda głosi, że w 1858r. na wysokości 3 poziomu wisiała drewniana tablica, na której można było przeczytać napis: „Nazywam się Jan Gleiss i to ja wybudowałem tę więżę krzywą z pilnością 1500”. Zdziwiła nas ta historia, jednak nadal nie wiedzieliśmy dlaczego powstał ten dziwny obiekt. Okazało się, że mieścił się tu dawniej loch głodowy, a od XVI w. wieża ta została przystoso­wana do roli dzwonnicy pobliskiego kościoła parafialnego.


Kolejnym punktem naszej wycieczki było Laboratorium dr Frankensteina. Mijając go­tycki kościół św. Anny dotarliśmy do Izby Pamiątek Regionalnych im. Józefa Glabiszewskie- go, w której podziwialiśmy wiele ciekawych i nietypowych antyków pochodzących z naszego regionu (w zbiorach znalazły się parasole, żelazka, telewizory, łóżka i inne interesujące przedmioty). To tu mieści się również pracownia słynnego badacza - Frankensteina. Pra­cownik muzeum opowiedział nam krótką historię z nim związaną. Okazało się, że dawna nazwa Ząbkowic to właśnie „Frankenstein”. Na początku 1606r., gdy w mieście wybuchła dżuma, zmarło 2061 osób. Przyczyną zarazy, jak się później okazało, była zbrodnicza dzia­łalność szajki miejscowych grabarzy. Oskarżeni zostali skazani na śmierć przez okaleczenie i spalenie żywcem. Kilka dni później ewangelicki pastor Samuel głosił kazania pod wyszuka­nym tytułem: „Historia prawdziwa o kilku wykrytych i zniszczonych trucicielskich dziełach diabelskiego łowcy w czasie zarazy roku 1606 w mieście Frankenstein na Śląsku”. Ten „dia­belski łowca” został „przekształcony” przez późniejszych mieszkańców Ząbkowic w postać rzeczywistą z krwi i kości, obrzydliwego potwora Frankensteina. Jego nazwa wzięła się z pewnością od nazwy miasta.

Wszystkim spodobała się ta legenda, dlatego chcieliśmy zobaczyć jeszcze Zamek Frankensteina. Niestety, musieliśmy już wracać do Wrocławia. Jednak i tak wszystkim pozo­stała w pamięci mrożąca krew w żyłach historia o potworze z Ząbkowic Śląskich.

Marcin Wachowiak, klasa II F

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.




Comments System

Disqus Shortname