wtorek, 30 czerwca 2015

Prognoza pogody

Zadanie dodatkowe dla osób z klas pierwszych, które pragną rozwinąć swoją wyobraźnię i zaprezentować swoje talenty plastyczne. Do wykonania, najlepiej na kartce formatu A4, techniką dowolną, jest praca plastyczna pod tytułem "prognoza pogody".


Temat nawiązuje do materiału przerabianego na lekcjach w klasach pierwszych - do działu Atmosfera. 


Termin oddawania prac: do 31 maja każdego roku.


Poniżej przedstawiam przykładowe prace wykonane przez uczniów na przestrzeni lat:

1. Sara Jaska
Autorka przedstawiła nam prognozę pogody na najbliższy czas w dodatkowo wymyślonym świecie. Wszystko jest przepięknie rozrysowane i z łatwością dowiemy się gdzie będzie padać, a gdzie można się śmiało poopalać na plaży!




2. Mai Dihn Tien?
Tu mamy natomiast do czynienia z prognozą pogody w nieco bardziej realnym świecie, a dokładniej u naszych sąsiadów - w Niemczech. Autor użył niemieckich nazw do opisania krajów związkowych. Wyraźna legenda pomaga nam bez problemu odczytać, do którego landu warto pojechać na wycieczkę (bo nie będzie padać)!






3. Emilia Simon
Na pierwszy rzut oka najatrakcyjniejsza w tej prognozie jest prezenterka! Możemy poczuć się jakbyśmy oglądali telewizję! Tradycyjnie najcieplej będzie na Dolnym Śląsku, a najchłodniej w Suwałkach...




4. Julia Krzemińska
To kolejna krajowa prognoza pogody. Wydaje się być zwyczajna, ale ogromny plus należy się za doklejenie osobnych karteczek z ikonkami pogody - np. chmur, burzy itp. Brawa również za staranne wykonanie i odwzorowanie zakręconych granic Polski!







SG-181460


Kraj: Singapur
Kilometrów przebytych: 9 673 km
Czas podróży: 15 dni

piątek, 26 czerwca 2015

Obwoźna kwiaciarnia


Dziś ostatni dzień w szkole, spędzony z uczniami. Jak zwykle nie obeszło się bez łez i wzruszenia. Dziękuję wszystkim, za cały rok pracy, wszystkie miłe słowa i podziękowania. Szczególne podziękowania należą się Emilce i Paulinie, które pokonując wszystkie przeciwności dotarły z Zespołu Szkół Plastycznych do Gimnazjum 29. Następnie wytrwale szły od drzwi do drzwi i mnie szukały, aż w końcu znalazły! Dostałem symboliczny kwiatek od całej klasy IA. Byłem wzruszony! 

Jadąc potem rowerem do domu czułem się jak obwoźna kwiaciarnia, ale teraz miło popatrzyć na piękne kwiaty.  Martwię się tylko, że jak bym zjadł wszystkie słodkości od Was, to byście mnie po wakacjach nie poznali! 

Udanych wakacji!

czwartek, 25 czerwca 2015

Rozmawiałem z Małym Księciem!


Podczas pożegnania klas trzecich, w Gimnazjum nr 29 im. Konstytucji 3. Maja, została odegrana krótka inscenizacja. Zawitał do nas Mały Książę, który został zmuszony do zrealizowania obowiązku szkolnego. Biedak zupełnie nie mógł się odnaleźć! Sprawy wcale nie ułatwiali nasi, dobrze znani uczniom nauczyciele. Wymagania mnożyły się i mnożyły! W końcu Mały Książę nie wytrzymał i zadał proste pytanie - "Ale po co to wszystko". Nauczyciele zareagowali oburzeniem, ale ostatecznym pogromcą naszego młodego władcy okazał się złowrogi nauczyciel geografii. "Nawet jeśli, z lekcji wyniosłeś tylko jedno nowe zdanie, jedno słowo, lub literę, to nie była to lekcja stracona!" - powiedział. Musze powiedzieć, że grający mnie Krzysiu Konieczny był tak perfekcyjny, że miałem wrażenie, że nie siedzę na widowni, ale jestem na scenie. :0


środa, 24 czerwca 2015

Notatki z Zielonej Klatki


Zupełnie zapomniałem, że dwa miesiące temu dziewczyny z klasy I L przeprowadziły ze mną wywiad. W ostatnim numerze Notatek z Zielonej Klatki, czyli gazetki ukazującej się w Zespole Szkół Plastycznych ukazała się jego pełna wersja. Zapraszam do czytania.



niedziela, 21 czerwca 2015

Czym jest prawdziwy patriotyzm?

21 czerwca 2015 po mszy świętej o godzinie 16:00 w Parafii św. Rodziny we Wrocławiu odbył się Panel Dyskusyjny poświęcony sytuacji Polaków żyjących dziś na Białorusi. Było to wydarzenie związane z tegorocznymi Nocami Kościołów. Spotkanie poprowadzili przedstawiciele Stowarzyszenia Odra-Niemen: pani Ilona Gosiewska (prezes) oraz pan Eugeniusz Gosiewski (wiceprezes).


za: Związek Polaków na Białorusi (facebook.com)
Wśród zaproszonych Gości był pan Piotr Kościński, jeden z pomysłodawców i realizatorów filmu „Krew na bruku. Grodno 1939”. Od jego projekcji rozpoczęło się spotkanie. Jest to projekt mający na celu zebranie i zaprezentowanie nieznanych (lub mało znanych) materiałów historycznych dotyczących bitwy o Grodno (20-22 września 1939). Polacy tam mieszkający wykazali się bohaterstwem, o którym wiedzą nieliczni. Jest to ukrywane przez władze Białoruskie, wymazane z książek i podręczników wydarzenie. Mnie osobiście zaimponował fakt, że nie mając profesjonalnej broni ani zbyt dużej liczebności młodzi Polacy wyszli naprzeciwko czołgom sowieckim. Ich amunicją były… podpalane butelki z benzyną.  Okazały się bardzo skuteczne. Niestety, przeciwnicy zaczęli wykorzystywać nieludzkie metody walki – m.in. przywiązując polskie dzieci do czołgów.  Ciężko oszacować straty, ale mogło zginąć nawet ponad 300 Polaków. Często byli to harcerze, młodzież szkolna.

fot. MŁ
Pan Piotr opowiedział zebranym o kręceniu filmu. Sam brał w nim czynny udział grając m.in. Polaka stojącego pod ścianą i czekającego na rozstrzelanie. Wspominał, że do dziś przechodzą go ciarki na myśl o wycelowanym w tył jego głowy karabinie. A przecież był w stu procentach pewien, że to atrapa. Uważa, że trzeba złożyć hołd wszystkim, którzy zginęli w ten sposób. I dlatego wraz z Fundacją Joachima Lelewela, której jest prezesem, postanowił stworzyć taki dokument. Wiedzę tą można wymazać z książek, ale nie można wymazać jej z pamięci. W planach mają także nagranie filmu pełnometrażowego.

fot. MŁ
O aktualnej sytuacji na Białorusi opowiedzieli natomiast przedstawiciele nielegalnego w ich kraju Związku Polaków (oddział w Wołkowysku)- pan Jerzy Czuperta oraz pani Maria Tiszkowska. Okazało się, że w ich mieście działa polska szkoła. Padły pytania o edukację, ilość uczniów i aktualne potrzeby. Dowiedzieliśmy się także, że w ramach wychowania w duchu patriotyzmu planowane są prace renowacyjne na lokalnym polskim cmentarzu wojskowym. „Potrzebne jest wszystko.” -  usłyszeliśmy. Były to jednak słowa wypowiedziane z uśmiechem i dziękczynieniem za już otrzymaną pomoc.


fot. JT
Spotkanie podsumował Gospodarz – ks. Janusz Prejzner, proboszcz parafii pw. Świętej Rodziny – słowami: „Kiedy przyjeżdżają do nas misjonarze żartują, że my w Polsce się w Kościół tylko bawimy, a to Oni go tworzą. To trochę tak jak z patriotyzmem. U nas jest go coraz mniej, jesteśmy prozachodni. A Wy go realnie tworzycie. Dziękujemy!”.  

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Szkolne podręczniki!



Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy podzielili się swoimi podręcznikami. Dzięki Waszej hojności udało się zmontować dwa komplety po 13 egzemplarzy każdy. Pierwszy z nich zajął już dumne miejsce w gabinecie geograficznym w Gimnazjum 29, drugi w najbliższym czasie zostanie przeniesiony do Zespołu Szkół Plastycznych. 


Konieczność zebrania książek, była podyktowana, nie tylko wygodą pracy na lekcji, ale także wprowadzoną reformą podręcznikową - słynny darmowy podręcznik. Idea jak najbardziej słuszna, ale okazało, się że nikt nie przewidział pewnych niuansów. Przykładowo w ZSP kończymy pierwsza część w drugiej klasie, ale na początku roku szkolnego trzeba oddać książki kolejnemu rocznikowi. Dzięki Wam będzie łatwej przetrwać ten czas.

Przy okazji okazało się, że wiele książek, to prawdziwe przechodnie numery. Z zaskoczeniem zauważyłem wpisane nazwiska uczennic i uczniów, którzy skończyli szkołę przed dwoma, a nawet trzema laty! Książki miały szczęście do troskliwych właścicieli, bo były w idealnym stanie.

wtorek, 9 czerwca 2015

Misja Leśnica zakończona!


Pierwszy raz w mojej nauczycielskiej karierze na lekcje musiałem dojeżdżać ... pociągiem. Chodzi tutaj o nauczanie indywidualne przydzielone jednej z uczennic Zespołu Szkół Plastycznych. Nie było łatwo, mimo iż nie zaproponowano jej pełnego wymiaru godzin, a jedynie jego ułamek. Szczęśliwie jednak w dniu dzisiejszym "misja: Leśnica" została zakończona sukcesem. 

piątek, 5 czerwca 2015

Prezentacja projektu

Dzień nauki umieszczony po święcie i przed weekendem, to duże wyzwanie w pracy każdej szkoły. Wyraźnie zmniejszona frekwencja, nie sprzyja nauce. Swoje trzy grosze dokłada jeszcze rozleniwiające ciepło czerwcowego upału. Uczniowie klasy 2a postanowili wykorzystać ten czas na prezentację projektów gimnazjalnych. Był to trafny wybór, bo niestandardowe zajęcia przyciągnęły innych uczniów. Jedną z prezentacji była Gra Wrocławska, o której informowałem już wcześniej.


Już od rana, każdy, kto wchodził do szkoły napotykał się na piątkę krzątających się gimnazjalistek - Weronikę, Martynę, Izę, Magdę i Asię. Na dziedzińcu szkoły rozłożyły one wielką planszę i rozstawiły znane wrocławskie budynki. Okazało się, że w transporcie niektóre elementy uległy uszkodzeniom. Potrzebne były szybkie prace konserwatorskie i wykończeniowe. Dziewczyny, to przecież artystki, więc ze wszystkimi naprawami i ostatnimi wykończeniami poradziły sobie bezbłędnie. Każdy był zachwycony pomysłem i zdumiewał się nad rozmachem instalacji.


Tuż po zakończeniu dużej przerwy wszystko się zaczęło. Na dziedziniec zeszli dyrekcja, wychowawczyni i przedstawiciele klasy pierwszej i drugiej, bo pod opieką nauczycieli obejrzeć prezentację. Po wytłumaczeniu zasad w ruch poszła ogromna, styropianowa kostka. W rolę graczy wcieliły się uczestniczki projektu - Asia i Magda, ucharakteryzowane na podróżniczki. Po zakończeniu prezentacji w grę mógł zagrać każdy chętny. Rozgrywki przeciągnęły się na kolejną lekcję. 



Wreszcie przyszedł moment na trudne pytanie. Co dalej. Wszystkim pomysł i instalacja bardzo się podobały, dlatego nie było mowy o wyrzuceniu gry do kosza! Postanowiliśmy ją przechować i wykorzystać przy najbliższej okazji, na przykład podczas kiermaszu czy dnia otwartego. Będzie to wielka atrakcja. Każdy kto czytając dzisiaj ten artykuł poczuł chęć zagrania, będzie mógł to zrobić. Już dziś zapraszamy. Trzeba podkreślić, że wielkim zaangażowaniem przy sprzątaniu wykazali się pierwszoklasiści. Dziękuję!


Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

środa, 3 czerwca 2015

Camp Radków i Wambierzyce (wycieczka 70)

Nadchodzi koniec roku szkolnego, a to niechybnie oznacza czas wycieczek klasowych. W tym roku, w związku z wyjazdem, nie mam zbyt wiele na głowie. Będę opiekunem. Wiem tylko, że mam pojechać, razem z klasą Ib i Ie oraz moimi koleżankami, nauczycielkami do Radkowa. Więcej mnie nie interesuje. Z plecakiem melduję się przed szkołą i razem z innymi czekam na autobus.


Jedziemy niecałe dwie godziny, więc w sumie nie zauważyliśmy, jak się przemieściliśmy. Za nami równinny krajobraz, a przed naszymi oczami piętrzą się góry. Przyjechaliśmy do Radkowa, niewielkiego miasteczka rozlokowanego w Kotlinie Kłodzkiej. Zakwaterowani będziemy domkach w Camp Radków, czyli ładnym ośrodku położonym nad zalewem. Wszystko pachnie nowością.


Ledwo wysiedliśmy, a tu do autokaru podchodzi grupa instruktorów. Szybko okazało się, że będą nam towarzyszyć, przez prawie cały dzień, organizując gry, zabawy i wycieczki. Moja rola jest ściśle opiekuńcza. Chodzę ze swoją grupą na zajęcia, pilnuję i wszystko! Przy okazji odpoczywam na świeżym powietrzu i łowię ładne widoki na Góry Stołowe. Na szczęście był też element wycieczkowy w tym bardziej rekreacyjno - odpoczynkowym wyjeździe.


Dwa razy, pojechałem na wycieczkę rowerową do Wambierzyc. Tu również o nic nie musiałem się martwić. Rowery przygotowane przez organizatorów, jest przewodnik, który malowniczymi trasami prowadzi nas do sanktuarium. Choć nie wszyscy mieli jednakową kondycję, to nikt się nie poddał. Długie zjazdy, bez pedałowania pozwalały odpocząć i były jednocześnie nagrodą za trudy podjazdów. Za każdym razem w Wambierzycach zwiedzaliśmy zabytkowy kościół, oraz przy lodach nad Cedronem, na rynku chwilę odpoczywaliśmy.


Cała trzydniowa wycieczka do Radkowa, była miłym elementem po całym roku ciężkiej pracy. Wszyscy dobrze się bawili i odpoczęli. Zebraliśmy też siły na ostatnie tygodnie nauki i pracy.  

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

Comments System

Disqus Shortname