sobota, 22 maja 2010

Powódź 2010



Powódź jest jak najbardziej naturalnym zjawiskiem geograficznym. Jest nazywana przejściowym zjawiskiem hydrologicznym.  Za każdym jednak razem, gdy woda wykracza poza swoje brzegi przynosi straty materialne i cieprienie ludności. W tym roku obserwujemy duże wezbrania zarówno w dorzeczu odry, jak i dorzeczu Wisły. 


Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

sobota, 8 maja 2010

Leszno i Wolsztyn (wycieczka 28)

W sobotę 8 maja 2010 roku pojechaliśmy z kołem turystycznym działającym w naszym gimnazjum na wycieczkę do Leszna i Wolsztyna. Wyjechaliśmy o godzinie 7.45. Podróż zajęła nam około dwóch godzin. 

Z pociągu wysiedliśmy w Lesznie i przeszliśmy na Rynek. Zobaczyliśmy najważniejsze obiekty miasta – barokowy ratusz i kolegiatę. Wysłuchaliśmy krótkiej opowieści p. Taczyńskiego o roli rodu Leszczyńskich dla funkcjonowania miasta. Podczas powrotu na dworzec urządziliśmy zawody na najlepszą jaskółkę, obok szybowca – pomnika. Wygrał bezkonkurencyjny Tomek Drab. Na dworcu wsiedliśmy do pociągu do Zbąszynka, aby kontynuować podróż do Wolsztyna. Przejazd trwał około godziny.


















Po dotarciu do Wolsztyna od razu ruszyliśmy, aby zobaczyć przyjazd pociągu ciągniętego przez parowóz, jednak na miejscu okazało się, że tego dnia maszyna przyjeżdżała tylko raz i niestety rano. Nie zniechęciło nas to jednak i zwiedziliśmy parowozownię. Parowozownia Wolsztyn jest nadal czynną lokomotywownią, z której codziennie wydawane są parowozy do prowadzenia planowych pociągów pasażerskich na trasach do Poznania i Leszna. Następnie poszliśmy zobaczyć dom Roberta Kocha. Był to badacz, który odkrył prądki gruźlicy. W muzeum eksponowane są pamiątki związane z uczonym, zarówno te z okresu pobytu w Wolsztynie, jak i z licznych innych miejsc, w których prowadził on swoje badania. Stylowe meble z okresu oraz gabloty, w których znajdują się eksponaty oddają ducha czasu i pokazują w jakich warunkach pracował uczony. Można było zobaczyć bakterie pod mikroskopem.


Po wizycie w muzeum poszliśmy nad jezioro i mieliśmy czas na odpoczynek. Tu na dobre rozgorzał pojedynek pomiędzy Tomkiem a Magdą polegający na wymyślaniu słów zaczynających i kończących się na literę A. Po przerwie wyruszyliśmy do Skansenu Budownictwa Wiejskiego Zachodniej Polski. Szliśmy przez las. Na miejscu można było chodzić po terenie skansenu i oglądać to, co nas zainteresowało. Skansen prezentuje architekturę i wnętrza charakterystyczne dla wsi zachodniej Wielkopolski. Najstarszy obiekt pochodzi z 1603 r. W skansenie zgromadzono 14 obiektów, w tym m.in. wiatrak, kuźnię oraz karczmę. W zagrodzie z Reklinka, pochodzącej z drugiej połowy XIX w., można zobaczyć żywy inwentarz.


Następnie udaliśmy się na dworzec w Wolsztynie, aby pojechać do Leszna. W Lesznie poszliśmy na pizzę. Wszyscy byli bardzo głodni i zmęczeni, więc marzyli o tym punkcie programu. O godzinie 19.30 wyruszyliśmy pociągiem do Wrocławia. Wszyscy byli wyczerpani, ale bardzo zadowoleni.

Marcin Świędrych, klasa III C

Autor fotografii: Jan Taczyński

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie lub zdjęcie z państwa wizerunkiem, było zamieszczone w galerii, proszę przesłać informacje na adres email: jan.taczynski@wp.pl. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

Comments System

Disqus Shortname