Pirita



Litwa, Łotwa i Estonia, są często wymieniane, jednym tchem, jako cel podróży wakacyjnych. Często też ograniczamy się do odwiedzenia jedynie stolic. To wielki błąd! każdy z tych krajów oferuje wiele, ciekawych miejsc do odwiedzenia. Jeśli już jednak zdecydujemy się na wersję minimum i odwiedzimy tylko najważniejsze miasta, to również tutaj pokuśmy się o zejście z najbardziej obleganych szklaków turystycznych. Będąc w Tallinie (kliknij, aby zobaczyć opis) koniecznie powinniśmy odwiedzić Piritę! Formalnie nie jest to osobna miejscowość, ale jedna z 8 dzielnic stolicy, położoną około 6 kilometrów na północny-wschód od ścisłego centrum.

      


Głównym impulsem do rozwoju dzielnicy był pomysł trzech tallińskich kupców, aby wśród lasów otaczających miasto, przy ujściu rzeki Pirity do Zatoki Fińskiej ufundować kościół pod wezwaniem Świętej Brygidy i klasztor z przeznaczeniem dla męskiej i żeńskiej gałęzi kontemplacyjnego Zakonu Najświętszego Zbawiciela (Brygidek). Pierwsi mnisi przybyli do Pirity w 1407 roku z klasztoru macierzystego w Vadstena koło Linköping w centralnej Szwecji. Obok ogromnego gotyckiego kościoła zaczęły powoli wyrastać dwa osobne klasztory z przeznaczeniem dla męskiej i żeńskiej gałęzi, co należy uznać za wyjątkowe. Niespełna w 30 lat po rozpoczęciu prac budowlanych biskup Tallina Henryk II dokonał konsekracji świątyni i największego klasztoru w ówczesnej Liwonii. Niestety spokojne życie konwentu zakonnego zakończył w najazd Iwana Groźnego w 1557 roku. Od tego czasu obiekt pozostaje ruiną. Wewnątrz zachowanych murów kościoła, pod gołym niebem odbywają się koncerty muzyczne.

Drugą, niewątpliwą atrakcją Pirity jest piaszczysta plaża z pięknym widokiem na rysujące się w oddali wieże tallińskiego Starego Miasta. Niestety, podczas mojego pobytu nie mogłem nacieszyć się ładną pogodą, ale być może Wy będziecie mieć więcej szczęścia. Podczas spaceru po plaży na pewno natkniecie się na marinę zlokalizowaną w ujściowym odcinku rzeki Pirity. W latach 70. minionego wieku powstało tutaj centrum olimpijskich sportów wodnych, gdzie rozgrywano konkurencje żeglarskie podczas XXII Letnich Igrzysk Olimpijskich Moskwa 1980. 




Jeżeli myślicie, że to koniec atrakcji, to się mylicie. Po odpoczynku na plaży zapraszam teraz na 3 kilometrowy spacer przez aromatyczny, sosnowy las. Udajemy się z głównego skrzyżowania w Piricie na wschód, ulicą Kloostrimetsa Tee. Możemy iść wzdłuż głównej drogi, wejść w las, lub skorzystać z oferty komunikacji publicznej. Pamiętajmy, że jest ona darmowa, ale tylko dla mieszkańców. Bilet kupujemy u kierowcy na przystanku. 

Naszym celem jest rysująca się w oddali, ponad koronami drzew wieża telewizyjna, zwana Teletorn.

314-metrowa wieża to najwyższy punkt widokowy w Estonii i jednocześnie najwyższy budynek kraju. Widać z niej nie tylko miasto, ale i Zatokę Fińską i otaczające budynek lasy. Przy dobrej widoczności, szczególnie wieczorem, można dostrzec też światła Helsinek. Wieża telewizyjna została wzniesiona z okazji wspomnianych już Igrzysk Olimpijskich. Decydując się na wycieczkę do wieży telewizyjnej śmiało możemy zarezerwować sobie nawet trzy godziny! 



Gdy już się nasycimy pięknymi widokami, to możemy skorzystać z usług restauracji i kawiarni mieszczącej się powyżej punktu widokowego. Trochę czasu możemy poświęcić też na obejrzenie ciekawych prezentacji multimedialnych. Dotyczą one nie tylko historii budowy wieży, ale i wydarzeń, które rozegrały się tutaj w związku z ogłoszeniem niepodległości po upadku Związku Radzieckiego. Pewnie trochę czasu zajmie nam zakup pamiątek w miejscowym sklepiku, czy nagranie własnego programu informacyjnego w najprawdziwszym studio telewizyjnym. Zapewniam, że w Tallina Teletorn, nikt nie będzie się nudzić! Szczegółowe informacje odnośnie cen wstępu możecie odnaleźć na stronie internetowej.

Jeśli myślicie, że już pora wracać do centrum, to się mylicie! Wiem, że moje zdjęcia nie są zbyt zachęcające, ach ta pogoda! Ale jest jeszcze jedno miejsce godne odwiedzenia, w samym sąsiedztwie wieży. Talliński Ogród Botaniczny. Funkcjonujący od 1961 roku obiekt, na około 123 hektarach prezentuje rośliny charakterystyczne dla wszystkich regionów kraju. Szczegółowe informacje odnośnie godzin otwarcie i cen biletów można znaleźć na stronie internetowej ogrodu. Na ogród również trzeba zarezerwować sobie dużo czasu, ponieważ jest to duży i różnorodny teren. Znajdziemy tu laski, łąki, krajobraz nadrzeczny, a także szklarnię pełną tropikalnych roślin! Gwarantuję, że czas ten będzie miło spędzony na łonie natury. 



JAK DOJECHAĆ?
Przede wszystKim najpierw musimy dostać się do Tallina. Bezpośrednio z Polski można dojechać autobusem spółki LuxExpress. Jeśli już jesteśmy w którymś z estońskich miast, to można rozważyć opcję kolejową. Rozkład znajduje się tutaj. Następnie musimy się udać do podziemnego dworca komunikacji miejskiej, Viru Keskus, znajdującego się w Centrum Handlowym. Szukając połączeń na Piritę można skorzystać z wyszukiwarki internetowej, lu sprawdzić połączenie na czytelnych schematach oferowanych przez centra informacji turystycznej.



Komentarze

Popularne posty