Paldiski

Litwa, Łotwa i Estonia, są często wymieniane, jednym tchem, jako cel podróży wakacyjnych. Często też ograniczamy się do odwiedzenia jedynie stolic. To wielki błąd! każdy z tych krajów oferuje wiele, ciekawych miejsc do odwiedzenia. Stolicę Estonii, Tallin oczywiście trzeba zobaczyć, ale gdy mamy więcej czasu możemy udać się na wiele interesujących wycieczek. Celem jednej z nich niech będą Paldiski



To niewielka miejscowość położona na północno - zachodnim wybrzeżu Estonii, około 50 kilometrów od wspomnianego Tallina. Jest to przede wszystkim miasto portowe, więc nie powinno nam się kojarzyć z ładnymi widokami i atrakcjami. W dodatku pierwsze wrażenie nie będzie ciekawe, ponieważ ujrzymy głównie dobrze nam znane, komunistyczne bloki.




Nie polecam jednak Paldisek ze względu na bloki (chyba zdążyliście mnie już dość dobrze poznać, by się o tym od razu przekonać), ale ze względu na pewien unikat. Tuż obok portu zaczyna się jedyne w swoim rodzaju w tej okolicy wybrzeże klifowe. Klify nie są z piasku i gliny, jak nad polskim Bałtykiem, ale ze skały wapiennej, która znajduje się prawie pod całą Estonią.



Klify na górze porośnięte są łąką i niewielkimi drzewami. Ponadto, na klifach umiejscowiona było sowieckie centrum treningowe nuklearnych łodzi podwodnych, którego pozostałości możemy tam dziś oglądać. Był to największy taki obiekt w ZSRR! W okolicy znajduje się również latarnia morska wzniesiona w miejscu wskazanym przez cara Piotra Wielkiego.


Wszystko to możemy zwiedzić spokojnym spacerem, co jakiś czas siadając i podziwiając piękny widok na morze. Niestety, trzeba być przygotowanym na mocny wiatr. 

JAK DOJECHAĆ?


Nie dajcie się wpuścić w maliny i jeśli tylko czujecie się na siłach przejść kilka kilometrów, nie kupujcie wycieczki do Paldisek w biurze podróży lub hostelu w Estonii. Nie mam pojęcia skąd wytrzasnęli tą cenę, ale kosztuje to około ... 40 euro za osobę. 



Bilet kolejowy z Tallina w obie strony kosztuje 3 euro. Rozkład można znaleźć na tej stronie. Po wyjściu z pociągu należy przejść przez miasteczko i kierować się w stronę portu. Tam naszym oczom ukażą się niesamowite klify, które można przejść ścieżką po szczytach. Orientację może ułatwić poniższa mapka. 


za: maps.google.com



Wpis powstał w 2014 roku,
aktualizacja w 2018 roku.


Komentarze

Popularne posty