poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Kuldyga

Kuldyga - miasto w zachodniej Łotwie, nad rzeką Windawą. Brzmi zwyczajnie. Kiedy jechaliśmy tam na wycieczkę spodziewałam się kolejnego niewielkiego, sennego miasteczka nie wyróżniającego się niczym szczególnym. Bardzo jednak się myliłam, bo Kuldyga oferuje znacznie więcej niż można sobie wyobrazić. Co takiego tam odnaleźliśmy? Klikajcie i czytajcie dalej! 


Stare Miasto - kraina drewnianych domków
Spacer rozpoczęliśmy tradycyjnie, od Starego Miasta. Wyglądało nieco zaniedbanie, ale dzięki temu było klimatyczne. Drewniane domy, gdzieniegdzie przyozdobione kwiatami i ulice wyłożona kocimi łbami sprawiają wrażenie jakbyśmy przenieśli się do innej epoki. Najstarszy zachowany drewniany dom pochodzi z 1670 roku i znajduje się przy Baznīcas iela 7. Ulica Lipawska (Liepajas iela) prezentuje unikalne budynki z okresu od XVII do XX wieku i ukazuje rozwój stylów architektonicznych na przestrzeni wieków. Prowadzi do Rynku. Poza tym warto zajrzeć do bardzo zniszczonego XVII-wiecznego Kościoła katolickiego pw. Świętej Trójcy. Niedaleko znajduje się także protestancki Kościół pw. Świętej Anny. Do ciekawych należy także XIII wieczny młyn wodny na rzece Aleksupite, na której znajduje się mały wodospad, o wysokości 4,5 metra. 


Wszystkie powyższe miejsca zaznaczę na mapce na końcu postu, natomiast poniżej przedstawiam kilka zdjęć, które - starałam się - by oddawały klimat kuldyndzkiej starówki. 









Warto zwiedzić także Muzeum Regionalne, które ukazuje jego historię od starożytności po dzień dzisiejszy. Więcej na temat wystaw, godzin otwarcia oraz cen można przeczytać na oficjalnej stronie obiektu.

Na razie jednak nie jest to nic niezwykłego, prawda? I tu właśnie, w tym miejscu, Kuldyga zaczyna zadziwiać, gdyż przygotowała dla swoich gości coś, czego prawdopodobnie nie ma żadne inne miasto, a już na pewno nie w tej części Europy. 

Boso przez świat
Przez rzekę Wentę w 1874 roku zbudowano most, jeden z najdłuższych ceglanych mostów łukowych w Europie. Rozciąga się z niego widok na... najszerszy (naturalnie uformowany) wodospad w Europie o całkowitej szerokości 249 metrów! 




Przez rzekę można przejść nad wodospadem. Sporo śmiałków się na to decyduje. Woda sięga miejscami za kolana, ale faktycznie nie jest zbyt głęboko. Jedyną trudnością są bardzo śliskie kamienie, na które trzeba uważać, jeśli nie ma się akurat ochoty na całkowitą kąpiel (najczęściej głównie z powodu posiadania telefonu w kieszeni lub aparatu fotograficznego, prawda?)...



Kawałek za wodospadem znajduje się niewielka plaża i spokojne dojście do wody. Można zatem zaliczyć kąpiel bez ryzyka zamoczenia cennych przedmiotów - pozostawiając je na piasku:) Niektórzy kąpią się także pod wodospadem niczym pod wodnymi biczami w aquaparku.




Jaskinie
Jeszcze jedną atrakcją przyrodniczą Kuldygi są położone niedaleko jaskinie piaskowe o całkowitej długości 2 kilometrów, stanowiące kompleks najdłuższy na całej Łotwie. Jaskinie można zwiedzać w sezonie letnim od 10:00 do 17:00. Piasek był używany do wyrobu szkła. Po więcej informacji zapraszam na tą stronę www.


Mapa spaceru (źródło: openstreetmap.org) - nie zaznaczono jedynie jaskiń, gdyż te znajdują się poza miastem.





JAK DOJECHAĆ?
Najbliższym dużym, opisywanym już (przeczytajcie koniecznie!) miastem jest Windawa. 

Można z niej dojechać do Kuldygi autobusem. Jest to dobry cel na jednodniową wycieczkę podczas urlopu w Windawie.
Do Kuldygi kursują także autobusy z Rygi, Kandawy, Tukums (również opisywane już miasteczko - klikajcie tutaj!), Lipawy, Talsi (opisywanym tutaj!) oraz innych miast.

Rozkład jazdy, cennik oraz możliwość zakupu biletów autobusowych na całej Łotwie - na tej stronie. 


1 komentarz:

Comments System

Disqus Shortname