Wilno. Zoopark na Żyrmunach.
Kiedyś żartowaliśmy z Żyrmun, że to takie wileńskie blokowisko, do którego zawsze jadą stare, rozklekotane trolejbusy. Trochę ten klimat oddaje filmik, który znajdziecie pod tym linkiem. Raz — ponad dziesięć lat temu — wybraliśmy się tam słynną dwudziestką i nasze obserwacje tylko potwierdziły stereotyp. Na długo zapomnieliśmy o tej części Wilna.
🌙 Wieczorny spacer po Żyrmunach.
Kiedy jednak w naszej podróżniczej rodzinie pojawiły się dzieci, ze zdziwieniem odkryliśmy na mapie Wilna ZOO Park. Trochę z niedowierzaniem postanowiliśmy tam pojechać. Wsiedliśmy — a jakże — w trolejbus nr 20, który zawiózł nas na przystanek Šiaurės Miestelis.
Potem szerokimi, dobrze odśnieżonymi chodnikami wędrowaliśmy wzdłuż szeregu wielkopowierzchniowych sklepów. Zauważyliśmy nawet duży lokal sieci Katpedele, specjalizujacej się w daniach kuchni litewskiej. Restauracja pewnie jest mniej obłożona niż lokale na starym mieście. Droga była przyjemna, bo drzewa wzdłuż Povilo Lukšio gatvė były pięknie oświetlone, tworząc zimowy tunel światła. Nadawało to naszej trasie wyjątkowego charakteru — jakbyśmy szli przez świąteczną instalację, a nie zwykłą miejską ulicę.
✨ Huśtawki to świetlne pierścienie.
Po minięciu skrzyżowania z Petro Kubiliaus gatvė i kilku sklepów weszliśmy na wewnętrzny dziedziniec, który zaskoczył nas swoją atmosferą. Widzieliśmy czynne punkty gastronomiczne, ludzi spacerujących mimo mrozu, a w centrum placu — niezwykłe huśtawki.
Na dziedzińcu ustawiono instalację świetlną w formie dużych, kolorowych pierścieni. Każdy z nich świecił innym odcieniem — błękitem, różem, zielenią, fioletem — tworząc świetlny korytarz nad śniegiem. Jak się okazało to były niezwykłe huśtawki! Można było wybrać koloro i do woli się huśtać.
Światła odbijały się od śniegu leżącego na ziemi, tworząc miękką poświatę, a cała konstrukcja pod z każdą chwilą pokrywała się co raz grubszą pokrywą śniegu. Ciągle padało. Taki prawdziwy zimowy festiwal światłą. Dzieci były zachwycone — trudno się dziwić, bo to miejsce miało w sobie coś magicznego, zupełnie niepasującego do dawnego obrazu Żyrmun, który pamiętaliśmy sprzed lat.
🐾 „Naminukai” — dom dla kotów szukających prawdziwego domu
Stojąc przy świetlnych huśtawkach, zauważyliśmy przez szyby nasz cel — zwierzęta w Zooparku. Intuicyjnie wybraliśmy jednak złą trasę i obeszliśmy znacznie większą część budynku, niż było trzeba.
Ten mały błąd miał jednak swój urok: po drodze dostrzegliśmy przez szybę jeszcze jeden ciekawy lokal, który od razu przyciągnął naszą uwagę. Niestety był już zamknięty — późna pora zrobiła swoje — ale dzięki widocznym plakatom i wnętrzu oświetlonemu ciepłym światłem mogliśmy zrozumieć, czym to miejsce jest.
Za szybą zobaczyliśmy przytulne wnętrze pełne kocich drapaków, półek, legowisk i konstrukcji do wspinania. Kilka kotów odpoczywało na podestach, inne ciekawie zerkały w stronę przechodniów. Atmosfera była spokojna, domowa — zupełnie inna niż w typowych schroniskach.
Na szybie wisiały dwa napisy. Pierwszy informował:
„DĖMESIO! Vienu metu patalpoje gali būti ne daugiau nei 6 žmonės. Ačiū už supratingumą.” Uwaga! W jednym czasie w pomieszczeniu może przebywać nie więcej niż 6 osób. Dziękujemy za zrozumienie.
Drugi plakat wyjaśniał, czym jest to miejsce:
„Naminukai kačių namai – čia globojami gyvūnų prieglaudos VŠĮ Naminukai katinėliai, ieškantys tikrų namų.” Dom kotów Naminukai – tutaj przebywają podopieczni schroniska Naminukai, kociaki szukające prawdziwego domu.
Pod spodem widniały linki i numer telefonu — zachęta, by „odkryć domowy skarb” i pomóc bezdomnym zwierzętom. Choć lokal był zamknięty, samo spojrzenie przez szybę wystarczyło, by poczuć, że to miejsce ma w sobie coś wyjątkowego. To kolejne odkrycie powoli odczarowywało nasz obraz Żyrmun.
🐇 Bliski kontakt ze zwierzętami
Jednym z największych atutów Zooparku jest możliwość bezpośredniej interakcji ze zwierzętami. Dzieci mogą karmić i głaskać króliki. Na wyciągnięcie ręki mieć wielkie ryby pływające za szklaną szybą, czy nietoperze latające tuż nad głowami. Jest dyżu wybieg surykatek. Wrażenie robią również lemury skaczące nad głowami — to jedna z atrakcji, która zawsze wywołuje zachwyt i szerokie uśmiechy. Emocji jest mnóstwo, a każde spotkanie staje się małą lekcją wrażliwości.
To właśnie tutaj najmłodsi dowiadują się, jak dbać o zwierzęta, czym się żywią i jakie mają zwyczaje. Zoopark organizuje ciekawe warsztaty, które w przystępny sposób pokazują świat zwierząt i zachęcają do mądrego, odpowiedzialnego kontaktu z nimi.
🦎 Kameleon, który skradł nam uwagę
Nas szczególnie zainteresował kameleon. Podczas naszych dwóch wizyt wykonaliśmy mu całą serię zdjęć i krótkich filmów — z różnych perspektyw, przy innym oświetleniu i w innych momentach dnia. Zestawiliśmy je później i teraz możecie sami porównać, czy kameleon rzeczywiście zmienia swoje umaszczenie, czy może to tylko gra światła i otoczenia.
🌟 Przyjazna atmosfera dla rodzin
Zoopark na Żyrmunach to świetne miejsce na rodzinny, zimowy wieczór pełen przygód. Martwicie się, że przemarzniecie? Nic z tego całość znajduje się w wielkich, ogrzewanych halach. Możecie się tutaj wybrać po zapadnieciu zmroku. Dodatkowo obiekt jest dobrze przystosowany do potrzeb rodzin:
- szerokie alejki,
- miejsca do odpoczynku,
- możliwość zakupienia zwierzęcych pamiątek
- możliwość zakupienia napojów czy przekąsek,
- przestrzeń, w której dzieci mogą swobodnie chodzić i odkrywać nowe gatunki.
🍕 Wieczorna przerwa na kolację.
Po zwiedzaniu zgłodnieliśmy. Była już naprawdę późna pora, ale sieciowa pizzeria Čili Pica wciąż była otwarta. Znaleźliśmy stolik przy dużej szybie, która pozwalała obserwować zwierzęta w Zooparku oraz pracowników krzątających się przy porządkach i zamykaniu zwierzyńca na noc. To było niezwykłe — jeść kolację, patrząc na ostatnie ruchy w halach, które chwilę wcześniej tętniły życiem.
Dodatkową atrakcją pizzerii była sala zabaw, która natychmiast przyciągnęła najmłodszych. Nas z kolei ucieszył spokój, brak tłumów i szybka obsługa. Po intensywnym dniu pełnym wrażeń takie miejsce było idealnym zakończeniem rodzinnej wyprawy.
🚶♂️ Dotarcie bez samochodu — mała przygoda sama w sobie.
Choć sam Zoopark jest wyjątkowy, dotarcie tutaj bez samochodu wymaga odrobiny samozaparcia. Lokalizacja nie należy do najbardziej dostępnych, ale jeśli zdecydujecie się na wizytę, czeka Was przestronne, przyjazne miejsce pełne aktywności dla dzieci w różnym wieku.
Jak pisaliśmy wcześniej, polecamy dotarcie od strony przystanku Šiaurės Miestelis. To najwygodniejsza trasa dla rodzin — szerokie chodniki, dobre oświetlenie i przyjemny klimat okolicy.
Kiedy w drodze powrotnej wybraliśmy dalszy ciąg Povilo Lukšio gatvė w stronę ulicy Kalwaryjskiej (Kalvarijų gatvė), poprzednie wrażenie świetlistego miasta ustąpiło miejsca zupełnie innemu pejzażowi. Zamiast kolorowych iluminacji zobaczyliśmy zwały śniegu, ciemność i pustkę, które przypomniały nam, że Żyrmuny potrafią zmieniać swoje oblicze w zależności od pory dnia i kierunku, z którego się je zwiedza. To kontrast, który tylko dodaje tej okolicy charakteru — od nowoczesnych, oświetlonych pasaży po surowe, zimowe ulice.
⭐ Miejsce warte odwiedzenia
Zoopark to jedno z tych miejsc, które — mimo niepozornego otoczenia — okazuje się prawdziwą niespodzianką i miejsce warte odwiedzenia podczas rodzinnej podróży po Wilnie. Dzieci wychodzą zachwycone, a dorośli z poczuciem, że odkryli coś nowego w mieście, które znają od lat.
⭐ KONIECZNIE ODWIEDŹCIE NASZE FANPAGE!
📸 Zobaczcie więcej zdjęć na naszym facebooku Miejsca Warte Odwiedzenia, zajrzyjcie za kulisy naszych wyjazdów i zostawcie ślad swojej obecności!
👉 KONIECZNIE ODWIEDŹCIE NASZ FANPAGE NA FACEBOOKU
Jeśli doceniasz naszą pracę nad rozwojem bloga, to prosimy wspomóż nas i kup nam wirtualną kawę. Na pewno wypijemy ją tworząc lub uaktualniając kolejny wpis na bloghumboldt.pl!
SPIS TREŚCI O WILNIE
Wspólnie do Wilna wracamy od 2014 roku. Każda kolejna atrakcja, każda trasa, każdy poranek pod Ostrą Bramą to nie nowa podróż, lecz kolejny powrót. Dlatego na blogu tworzymy spis treści o Wilnie: żeby pokazać, że to miasto nie kończy się na jednym wyjeździe, na jednym spacerze lecz otwiera się coraz szerzej przy każdym kolejnym spotkaniu.
- ŚWIATOWY ZJAZD WILNIUKÓW, relacja z wydarzenia.
- SZLAKIEM SANKTUARIÓW, zapraszamy na naszą trasę.
- DZIEŃ WOJSKA POLSKIEGO, relacja z wydarzenia.
- ANTOKOL, atrakcje dzielnicy.
- KAZIUKI, relacja z wydarzenia.
- ROWEREM WZDŁUŻ WILII, odkrywamy nowe miejsca.
- KOJRANY, wycieczka do ogrodu botanicznego.
- TROLEJBUSEM PRZEZ MIASTO, informacje o komunikacji.
- GÓRA ZAMKOWA, poznajcie tajemnicę osuwiska.
- WERKI, spacer przez Kalwarię Wileńską
- PANORAMA Z PANORAMY, relacja z krókiego pobytu.
- KAROLINKA, dzielnica w cieniu Wieży Telewizyjnej.
- BIAŁYSTOK-WILNO, dojazd pociągiem z dziećmi.
- ŚNIPISZKI, odkrywamy taras w Muzeum Energetyki.
- RYGA-WILNO, relacja z przyjazdu pierwszego pociągu.
- WILNO Z DZIEĆMI, zimowe inspiracje dla turystów.
- WILNO-RYGA, przejazd pociągiem z dziećmi.
- BAŁTUPIE, wizyta w parku wodnym.
- KOLONIA WILEŃSKA, spacer przez park regionalny.
- ŻYRMUNY, wieczorne zwiedzanie zooparku.
- STARE MIASTO, zabawa i iluzja, dwa miejsca dla dzieci.
- NOWY ŚWIAT, zimowa wizyta w Parku Kolejowym.















Komentarze
Prześlij komentarz