Śnieg w Kownie
1 stycznia 2026 roku w Kownie przywitał nas prawdziwie zimowy poranek. Temperatura spadła do około –12°C, a nocny opad śniegu sięgnął 6–8 cm, tworząc na ulicach miękką, białą warstwę, która tłumiła dźwięki miasta. W takiej scenerii wybrałem się wieczorem do Bazyliki Zmartwychwstania Pańskiego na Zielonym Wzgórzu — monumentalnej świątyni, którą Litwini wznieśli jako wotum za odzyskanie niepodległości.
Jej modernistyczna bryła zawsze robi na mnie wrażenie: proste linie, ogromne okna, subtelne detale, które w zimowym świetle wyglądają jeszcze bardziej wyraziście. Co ciekawe, w sylwestra można wjechać na dach Bazyliki i o północy obserwować fajerwerki nad całym Kownem — panorama miasta z tej wysokości jest naprawdę wyjątkowa a do tego w tekiej oprawie ... Szkoda, że o tej możliwości nie wiedzieliśmy wcześniej.
Byłem trochę za wcześnie na Mszę Świętą, więc postanowiłem nacieszyć się padającym śniegiem i obejść kościół dookoła. Na parkingu trafiłem na prawdziwą zamieć śnieżną — wiatr podrywał świeży puch, tworząc wirujące smugi, które na moment zasłaniały widok na miasto.
Podczas Mszy moją uwagę zwróciły piękne pieśni — spokojne, głębokie, niosące w sobie coś z litewskiej melancholii. Możecie ich posłuchać na poniższym nagraniu.
Po nabożeństwie śniegu było już wyraźnie więcej. Postanowiłem to wykorzystać i ruszyć w stronę Alei Wolności, w sąsiedztwie dawnej cerkwi, czyli Kościoła św. Michała Archanioła. Zobaczcie na naszym fanpage’u, jak pięknie wyglądało to miejsce w zimowej odsłonie — biel śniegu, światła miasta i monumentalna architektura stworzyły wyjątkowy, noworoczny klimat.
Jeśli doceniasz naszą pracę nad rozwojem bloga, to prosimy wspomóż nas i kup nam wirtualną kawę. Na pewno wypijemy ją tworząc lub uaktualniając kolejny wpis!





Komentarze
Prześlij komentarz