Tarczówka w szkole
Ciepło, cisza i spokój, jakie zapanowały na szkolnych korytarzach podczas przerwy świątecznej, ośmieliły tarczówkę marmurkowatą do małej eksploracji okolicy. Wyszedł ze swojej szczeliny w ozdobnych cegiełkach i zaczął uważnie obserwować otoczenie.
Kiedy wróciliśmy do szkoły po długiej przerwie, pewnie zaskoczył ją nagły hałas i tłum ludzi na korytarzu. Właśnie w takim momencie ją spotkałem, czekając po pracy na córkę.
Oczywiście nie mogło zabraknąć pamiątkowego zdjęcia dokumentującego kolejnego owada w mojej kolekcji. Uważni czytelnicy z pewnością pamiętają, że tarczówka marmurkowata doczekała się już na blogu osobnego artykułu.



Komentarze
Prześlij komentarz