Kopenhaga, pierwsze spotkanie


🇩🇰 Nasza pierwsza relacja z Danii. 🇩🇰

Odwiedzając południową Skandynawię, nie możemy zapomnieć o Danii — państwie położonym na półwyspie i wyspach, a co za tym idzie, o Kopenhadze, jej stolicy i największym mieście.


🏙️ Krótka historia Kopenhagi

Kopenhaga nie należy do najstarszych miast Danii, choć ślady ludzkiej obecności na tym terenie sięgają epoki kamiennej. W czasach wikingów działało tu targowisko, ale miasto założył dopiero w 1167 roku biskup Roskilde, Absalon. Nazwa Kopenhagi pochodzi od Kiopmanhafn, czyli „kupieckiego portu”. Lokalizacja była idealna — krzyżowały się tu ważne szlaki handlowe. Wokół grodu warownego zaczęło rosnąć średniowieczne miasto, które w 1209 roku otrzymało kościół NMP (dzisiejszą katedrę), a w 1254 roku prawa miejskie.

Dziś stolica Danii obfituje w atrakcje turystyczne, muzea, zabytki i klimatyczne uliczki, a jej Stare Miasto jest naprawdę ogromne. Osobiście uważam, że jeden dzień to zdecydowanie za mało, żeby zobaczyć wszystko. My postanowiliśmy zrujnować swój budżet podróżniczy i zafundować sobie dwa noclegi w hotelu niedaleko dworca. Na zwiedzanie ruszyliśmy od razu po zameldowaniu się. Zauważyliśmy ołowiane chmury zwiastujące deszcz i ogromną liczbę rowerzystów — Kopenhaga naprawdę żyje na dwóch kółkach.


🚉 Pierwsze kroki kierujemy na Dworzec Główny 

Pierwszym obiektem, na który trafiliśmy, był dworzec kolejowy DSB. Zaskoczyły nas piętrowe parkingi rowerowe — czyżby Duńczycy kochali rowery tak samo jak Holendrzy? W ogromnej hali, sklepionej okrągłym dachem, zauważyłam grupkę dzieci obserwujących coś z zapartym tchem. Okazało się, że to wielka makieta kolejowa. Jako fani kolei musieliśmy spędzić tam dłuższą chwilę.


🏺 Odkrywamy Glypotekę
 

Trochę intuicyjnie wybraliśmy wyjście w kierunku Tietsgade. Zaskoczył nas ogromny budynek z czerwonej cegły — Ny Carlsberg Glyptotek, muzeum sztuki ufundowane przez założyciela browaru Carlsberg. W środku znajdują się imponujące zbiory rzeźby antycznej, sztuka XIX wieku oraz słynny ogród zimowy pod szklaną kopułą. Niestety… tego wszystkiego dowiedzieliśmy się dopiero po powrocie.


⛲ Gammeltorv i katedra

Klucząc dalej uliczkami Starego Miasta, natrafiliśmy na Gammeltorv. Zatrzymaliśmy się przy charakterystycznej fontannie — Caritasbrønden, czyli Fontannie Miłosierdzia, przedstawiającej kobietę z dzieckiem i symbolizującej dobroczynność.

Nad placem góruje wieża katedry. To Kościół Marii Panny, główna świątynia Kościoła Danii. W białym wnętrzu moją uwagę przykuwają charakterystyczne kandelabry przymocowane do ławek oraz monumentalne rzeźby Chrystusa i dwunastu apostołów. Jak doczytałam później, zostały stworzone przez Bertela Thorvaldsena, jednego z najbardziej znanych Duńczyków na świecie.


🌀 Rundetårn – Okrągła Wieża

Kiedy znudzą się nam wnętrza katedry, warto przespacerować się główną ulicą pełną sklepów i restauracji. W okolicy znajduje się Rundetårn, czyli Okrągła Wieża. Polecam wejście na górę — podejście jest łatwe, bo prowadzi spiralnym podjazdem, a nie schodami.

Miejsce słynie z nietypowych rekordów: carowie rosyjscy wjeżdżali tu bryczkami, inni próbowali rowerem, a nawet samochodem. Z góry rozpościera się piękny widok na miasto.

Bilety wstępu nie są drogie. W 2026 roku wstęp dla osoby dorosłej kosztował 40 koron, dla dzieci (5-15 lat) 10 koron. Młodsze dzieci wchodzą bezpłatnie. Płatności dokonacie kartą, telefonem lub przez aplikacje. Pamiętajcie, że dziś (2026) Duńczycy praktycznie nie używają gotówki! Standartowe godziny otwarcia to od 10:00 do 18:00, ale latem atrakcja dostępna jest dłużej. Zwróćcie uwagę, że to dopiero pierwszy wydatek na naszej trasie związany ze wstępem!


⛪ Helligåndskirken i winylowa pamiątka

Wychodząc z Okrągłej Wieży, złapał nas mały deszczyk, który szybko zamienił się w ulewę. Taka zmienność pogody jest bardzo duńska. Schroniliśmy się w otwartej przestrzeni pod dachem — okazało się, że to Helligåndskirken, czyli Kościół Świętego Ducha.

Obok kościoła stoi Dom Świętego Ducha, jedyny w całości zachowany średniowieczny budynek w Kopenhadze. Po reformacji służył jako szpital dla ubogich, dziś pełni funkcję kulturalną. Trafiliśmy akurat na kiermasz płyt winylowych. Ceny były kosmiczne, ale jedna płyta wydała się śmiesznie tania — mieliśmy akurat 20 koron w kieszeni. Po upewnieniu się, że kosztuje około 10 zł, kupiliśmy winyl z utworami Miriam Makeby. Nietypowa, ale bardzo kopenhaska pamiątka.


🌈 Nyhavn – kolorowe serce miasta

Po ustaniu deszczu ruszyliśmy w kierunku Nyhavn, czyli Nowego Portu. To miejsce cumowania małych statków wycieczkowych i prywatnych jachtów. Jest tu duże zagęszczenie barów, restauracji i kawiarni — bardziej dla osób rozrywkowych i bogatszych, więc nie dla nas. My skupiliśmy się na chłonięciu atmosfery. Kolorowe kamieniczki nad wodą doskonale oddają klimat tej części Europy. To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w Kopenhadze.


👑 Zakończenie spaceru na Kongens Nytorv

Nasz pierwszy spacer po mieście kończymy na Placu Królewskim, opodal teatru. Słońce akurat wyszło na niebo, więc raźnym krokiem kierujemy się do hotelu. Trzeba się osuszyć, coś zjeść i przygotować marszrutę na kolejny dzień. 

POWYŻEJ MAPA Z ZAZNACZONYMI ATRAKCJAMI, 
INNE ATRAKCJE OPISANE NA NASZYM BLOGU MOŻECIE RÓWNIEŻ ZNALEŹĆ NA TEJ MAPIE!

 Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli doceniasz naszą pracę nad rozwojem bloga, to prosimy wspomóż nas i kup nam wirtualną kawę. Na pewno wypijemy ją tworząc lub uaktualniając kolejny wpis! 

JAK DOJECHAĆ?

Każdy ma swój sposób na dalekie podróże zagraniczne. Z Polski można dostać się samochodem, drogą przez Niemcy, a następnie przez mosty łączące duńskie wyspy. Trzeba przyznać, że to droga naokoło. Można przylecieć samolotem, ale to opcja najdroższa, bo praktycznie nie ma tanich lotów z Polski na kopenhaskie lotnisko. Ja zdecydowanie polecam podróż promem. Są bezpośrednie połączenia ze Świnoujścia do opisywanego już szwedzkiego Ystad, a stamtąd można podróżować autobusem (skomunikowanym z promem) lub pociągiem, tę ostatnią opcję opisywaliśmy w osobnym artykule.
 
🔹Z Ystad do najbliższych stolic - poradnik podróży koleją. Jeśli chcesz sprawnie przemieścić się z południa Szwecji do najbliższych stolic, czyli Kopenhagi i Sztokholmu, to bloghumboldt.pl ma dla Ciebie wiele cennych informacji. 
 
CO WARTO WIEDZIEĆ?
Niestety, trzeba przyznać, że nie będzie to tania wycieczka. Na głównej ulicy Kopenhagi zwykły hot-dog potrafi w przeliczeniu kosztować 40 złotych (2015), a najtańszy hotel 150 zł/osobę/noc (2015). Trzeba to jakoś przeboleć lub obrać inny kierunek - na ulgi w tej części Europy nie ma co liczyć.

Należy także szykować się na nieprzyjemną pogodę - z racji swojego wyspiarskiego położenia Dania jest miejscem raczej deszczowym i chłodnym, nawet w lipcu.


KONIECZNIE ODWIEDZCIE NASZ FANPAGE NA FACEBOOKU, ZOBACZCIE INNE ZDJĘCIA I ZOSTAWCIE ŚLAD SWOJEJ OBECNOŚCI W POSTACI LAJKA CZY KOMENTARZA!

Jeśli doceniasz naszą pracę nad rozwojem bloga, to prosimy wspomóż nas i kup nam wirtualną kawę. Na pewno wypijemy ją tworząc lub uaktualniając kolejny wpis! 

Postaw mi kawę na buycoffee.to
 
Data posta, to dzień, w któym pierwszy raz byliśmy w tym miejscu.
Staramy się aktualizować nasze posty.
 Ostatnia aktualzacja posta - 1 lipca 2026.

Komentarze

Popularne posty