Kopenhaga, rezydencje królewskie
🇩🇰 Kontynuacja naszej pierwszej relacji z Danii. 🇩🇰
🌧️ Poranek w deszczowej Kopenhadze.
Poranek wita nas deszczem. Jedząc nasze turystyczne śniadanie przygotowane w pokoju hotelowym, ciągle mam nadzieję, że zaraz przestanie padać. Serce podpowiada, że pogoda się poprawi, ale rozum mówi, żeby przygotować się na to, że zmokniemy. Dzisiejszy plan to poznanie kopenhaskich rezydencji królewskich, ale zaczynamy od atrakcji położonych najdalej od hotelu.
🧜♀️ Mała Syrenka i okolice.
Czym byłaby wycieczka do Kopenhagi bez odwiedzenia jej symbolu — Małej Syrenki, siedzącej na kamieniu i pojawiającej się na okładkach większości przewodników? Posąg inspirowany jest baśnią sławnego Duńczyka, Hansa Christiana Andersena.
Wyprawę do Syrenki połączyliśmy ze spacerem po Cytadeli (Kastellet) — twierdzy w kształcie gwiazdy — oraz wizytą w jednym z nielicznych rzymskokatolickich kościołów w Danii: katedrze św. Oskara.
👑 Duńska monarchia — najstarsza w Europie.
Dania jest najstarszą europejską monarchią z zachowaną ciągłością dziedzicznej władzy. Obecnie (2026) na tronie zasiada król Fryderyk X. Nic dziwnego, że w stolicy znajduje się kilka królewskich zamków i rezydencji — każdy z nich ma swoją historię i charakter.
🏰 Pałac Amalienborg — serce duńskiej monarchii.
Naszą wycieczkę zaczynamy od Pałacu Amalienborg, oficjalnej rezydencji duńskich monarchów. Kompleks składa się z czterech niemal identycznych pałaców ustawionych wokół ośmiokątnego placu. W jego centrum stoi pomnik konny Fryderyka V, inicjatora budowy całego założenia.
Przed każdym pałacem stoją na straży gwardziści królewscy w czarno‑niebieskich mundurach i charakterystycznych czapkach z futra niedźwiedziego. Codziennie w południe odbywa się uroczysta zmiana warty, a gdy królowa lub król są obecni w pałacu, ceremonia ma szczególnie podniosłą oprawę — z orkiestrą i gwardią w czerwono‑niebieskich mundurach galowych.
Na miejscu można również zwiedzać Muzeum Pałacowe.
🌿 Rosenborg — królewska rezydencja w ogrodzie.
Kolejnym pałacem jest Rosenborg, dawna podmiejska rezydencja władców, dziś siedziba muzeum poświęconego dynastii Oldenburgów. Przy pałacu znajdują się piękne ogrody, dostępne za darmo. To popularne miejsce odpoczynku zarówno dla Duńczyków, jak i turystów. My wykorzystaliśmy krótką przerwę w opadach na mały piknik.
🏛️ Christiansborg — zamek, który nie miał szczęścia.
Nasz spacer kończymy w reprezentacyjnym Christiansborgu. Jego historia jest skomplikowana — to już czwarty zamek stojący w tym miejscu. Poprzednie trzy padły ofiarą pożarów lub przebudów.
Christiansborg leży na tzw. Wysepce Zamkowej, gdzie w średniowieczu znajdował się zalążek dzisiejszej Kopenhagi. Pierwszy zamek zbudował wspominany wcześniej biskup Absalon. Gdy stał się rezydencją królewską, przebudowano go — tak powstał Pierwszy Christiansborg. Niestety, spłonął. Drugi również nie miał szczęścia. Dopiero Trzeci Christiansborg, który widzimy dziś, pełni funkcje reprezentacyjne. Mieści się tu duński parlament, biura rządu oraz muzeum.
🎟️ Zwiedzanie Christiansborga — co obejmuje bilet?
Deszcz nie ustawał, więc postanowiliśmy wejść do środka. 💸 Ceny wstępu do Christiansborga są dość przystępne jak na Skandynawię. W roku 2026 bilet łączony na wszystkie części zamku (królewskie apartamenty + podziemia + królewskie kuchnie + stajnie + wieża) kosztuje:
- Dorośli — 225 DKK (w kasie) / 215 DKK (online)
- Dzieci i młodzież 0–17 lat — wstęp bezpłatny
- Studenci — 150 DKK (w kasie) / 140 DKK (online)
Opłacalny jest też bilet łączony na 3 pałace (Christiansborg + Rosenborg + Amalienborg), czyli Royal Palace Pass — 345 DKK (online 335 DKK).
📌 Ruszamy na zwiedzanie.
Zaopatrzeni w bilety ruszamy na zwiedzanie. Postanowiliśmy, że to będzie nasz ostatni punkt programu, bo deszcz nie ustawał a do tego pojawił się zimny, przenikliwy wiatr. Lepiej schować się we wnętrzach. W kolejności ruszyliśmy do:
Zamkowych wnętrz — w jednej z sal znajdują się gobeliny przedstawiające ponad 1000‑letnią historię Królestwa Danii. Zaprojektowała je królowa Małgorzata II, a wykonano je we współczesnym stylu, mimo że forma gobelinów jest bardzo tradycyjna.
Podziemi zamku — tu można prześledzić kolejne etapy odbudowy zamku, oglądając nawarstwiające się mury i fundamenty wcześniejszych budowli. To właśnie tu poznaliśmy zagmatwaną historię zamku, o której wspominałam wcześniej.
Stajni królewskich — są używane na co dzień, ale latem nie zobaczymy tu koni. Spędzają lato w królewskich stadninach w Jægersborg Dyrehave, w naturalnym otoczeniu. Szczerze mówiąc byłam zła. Bardzo lubie konie, a dziś musiałam zadowolić się wielkimi, naturalnych rozmiarów zdjęciami duńskich monarchów na koniach.
Wieży zamkowej — wysoka na około 106 metrów. Można się na nią dostać windą, a widok na Kopenhagę jest jednym z najlepszych w mieście. Postanowiliśmy jednak odpuścić ten punkt zwiedzania. Jak myślicie dlaczego?
Wychodząc ze stajni, tuż przed zamknięciem, odnaleźliśmy jeszcze główne wejście do duńskiego parlamentu i wykonaliśmy pamiątkowe zdjęcie. Pora wracać do hotelu i po raz kolejny ogarnąć bagaż przed jutrzejszą podróżą do Sztokholmu.
🚉 Droga do Sztokholmu - kliknij w link i zainspiruj się pomysłami do dalszej podróży z artykułu na naszym blogu.
Jeśli doceniasz naszą pracę nad rozwojem bloga, to prosimy wspomóż nas i kup nam wirtualną kawę. Na pewno wypijemy ją tworząc lub uaktualniając kolejny wpis!
Jeśli doceniasz naszą pracę nad rozwojem bloga, to prosimy wspomóż nas i kup nam wirtualną kawę. Na pewno wypijemy ją tworząc lub uaktualniając kolejny wpis!












Komentarze
Prześlij komentarz